Założyciel OpenAI odczytał w sądzie swój pamiętnik. "Elon Musk nie zna się na AI"


Założyciel OpenAI odczytał w sądzie swój pamiętnik.

Sala sądowa w San Francisco zamieniła się w miejsce bezprecedensowego widowiska, gdy Greg Brockman został zmuszony do publicznego odczytania fragmentów swojego prywatnego dziennika.

Dokument liczący blisko sto stron stał się głównym dowodem w batalii, którą wytoczył Elon Musk. Miliarder usiłuje dowieść, że twórcy OpenAI od samego początku planowali porzucenie szczytnych ideałów na rzecz ogromnych pieniędzy. Brockman drżącym głosem opisywał proces tworzenia notatek jako swoisty strumień świadomości, w którym często zapisywał nie własne opinie, lecz przemyślenia innych osób, by lepiej je zrozumieć. To wyznanie miało osłabić siłę rażenia zapisów sugerujących, że już lata temu marzył o miliardzie dolarów na koncie.

Atmosfera zagęściła się, gdy prawnicy Muska zaczęli cytować konkretne daty i kwoty.

Transmisja na żywo przyciągnęła tysiące widzów spragnionych wglądu w kulisy powstania potęgi, która dała światu ChatGPT. Brockman bronił się, tłumacząc bolesną naturę tych zeznań i fakt, że dziennik był dla niego narzędziem terapeutycznym, a nie biznesplanem. Sąd musiał rozstrzygnąć, czy słowa o zarabianiu pieniędzy były jedynie luźną myślą, czy precyzyjnie nakreśloną strategią przejęcia organizacji non-profit i przekształcenia jej w maszynkę do generowania zysków.

Porównanie do złodzieja bankowego i walka o moralność

Steven Molo reprezentujący interesy Elona Muska nie szczędził prezesowi OpenAI ostrych słów. W pewnym momencie doszło do niezwykle emocjonalnej wymiany zdań, w której prawnik przyrównał Brockmana do rabusia bankowego. Argumentował on, że bagatelizowanie ogromnych zysków tylko dlatego, że w organizacji zostało jeszcze więcej środków, jest próbą wybielenia kradzieży idei. Brockman z kolei uparcie twierdził, że jego udziały warte miliardy dolarów są wynikiem ciężkiej pracy i rozwoju technologii już po odejściu Muska z zarządu.

Kluczowym punktem sporu stał się wpis z 2017 roku, w którym Brockman rozważał moralne konsekwencje walki z Muskiem. Padły tam słowa o moralnym bankructwie i obawie przed kłamstwem w sprawie statusu non-profit. Prezes OpenAI starał się wyjaśnić ławie przysięgłych, że te dylematy wynikały z agresywnej postawy samego Muska, który miał dążyć do roli dyktatora sztucznej inteligencji. Według zeznań Brockmana to właśnie chęć uniknięcia absolutnej władzy jednej osoby nad tak potężną technologią skłoniła zespół do szukania alternatywnych dróg finansowania.

 Brockman zeznał, że Musk nie zauważył, kiedy OpenAI osiągnęło ważny kamień milowy wraz z wczesną wersją ChatGPT, stając się tak krytyczny wobec pierwszego narzędzia do chatbotów, że inżynier, który mu je zaprezentował, rzekomo niemal całkowicie zrezygnował z tej dziedziny.

Chociaż Musk był ekspertem od rakiet i samochodów elektrycznych, „nie znał się i, jak sądzę, nie zna się na sztucznej inteligencji” – zeznał Brockman, wyjaśniając, że „to był poważny problem” i dlaczego ostatecznie poparł Altmana.

Prawdziwe powody odejścia miliardera i strach o bezpieczeństwo

W trakcie zeznań na jaw wyszły nieznane dotąd szczegóły pożegnalnego przemówienia Elona Muska w siedzibie OpenAI. Brockman opisał spotkanie z 2018 roku jako próbę zniszczenia morale zespołu. Miliarder miał wtedy otwarcie przyznać, że planuje ograniczyć standardy bezpieczeństwa sztucznej inteligencji w Tesli, aby móc skutecznie rywalizować z Google. Ta deklaracja rzekomo wstrząsnęła pracownikami i utwierdziła liderów organizacji w przekonaniu, że dalsza współpraca z Muskiem jest niemożliwa ze względów etycznych.

Brockman nie gryzł się w język, oceniając kompetencje swojego byłego partnera biznesowego. Stwierdził wprost, że Musk mimo sukcesów w innych branżach kompletnie nie rozumiał specyfiki systemów AI. Prezes OpenAI bronił decyzji o wsparciu Sama Altmana, argumentując, że tylko pod jego wodzą technologia mogła rozwijać się w sposób odpowiedzialny.

Cały proces pokazuje teraz zupełnie inne oblicze Doliny Krzemowej, gdzie osobiste urazy i walka o kontrolę nad przyszłością ludzkości mieszają się z brutalną grą o niewyobrażalne majątki.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Założyciel OpenAI odczytał w sądzie swój pamiętnik. "Elon Musk nie zna się na AI"
 0