Problemy z internetem w Moskwie. Mieszkańcy wracają do pagerów i papierowych map


Problemy z internetem w Moskwie. Mieszkańcy wracają do pagerów i papierowych map

W ostatnich dniach mieszkańcy Moskwy zaczęli doświadczać poważnych problemów z dostępem do internetu mobilnego. Zakłócenia dotknęły głównie centrum miasta, ale podobne sytuacje odnotowano również w części Sankt Petersburga.

W praktyce oznacza to, iż wiele popularnych usług przestało działać prawidłowo. Użytkownicy zgłaszają trudności z uruchamianiem aplikacji, zamawianiem przejazdów czy korzystaniem z usług dostaw jedzenia. W niektórych przypadkach problem dotyczy nawet zwykłych połączeń głosowych, co powoduje, że część mieszkańców ma utrudniony kontakt telefoniczny.

Sytuacja jest na tyle poważna, że w niektórych obszarach miasta całe fragmenty sieci przestają działać przez pewien czas.

Władze mówią o kwestiach bezpieczeństwa

Do problemów z łącznością odniosły się rosyjskie władze. Według informacji przekazanych przez Kreml ograniczenia w działaniu sieci mają być związane z kwestiami bezpieczeństwa.

W obliczu problemów z infrastrukturą cyfrową część mieszkańców zaczęła korzystać z rozwiązań, które jeszcze kilka lat temu wydawały się całkowicie przestarzałe. Sprzedaż pagerów w pierwszym tygodniu marca wzrosła o ponad 70% w porównaniu z poprzednim miesiącem. Większym zainteresowaniem zaczęły cieszyć się także krótkofalówki, których sprzedaż wzrosła o kilkadziesiąt procent.

Urzędnicy nie podali jednak szczegółowych informacji dotyczących przyczyn ani dokładnego czasu trwania utrudnień. Oficjalne komunikaty wskazują jedynie, iż ograniczenia będą utrzymywane tak długo, jak uznają to za konieczne odpowiednie instytucje. Brak szczegółowych wyjaśnień sprawił, że zaczęły pojawiać się różne spekulacje na temat przyczyn zakłóceń.

Pojawiają się spekulacje o nowym systemie kontroli internetu

Niektóre organizacje zajmujące się prawami człowieka sugerują, że problemy z internetem mogą mieć związek z testowaniem nowego systemu kontroli dostępu do sieci.

Podobno istnieje nawet lista dozwolonych w Rosji stron internetowych. W takim modelu użytkownicy mogliby korzystać wyłącznie z wybranych usług internetowych, które zostały wcześniej zatwierdzone przez władze.

Jest to podejście odwrotne do klasycznej cenzury internetowej. Zamiast blokować konkretne strony, system pozwalałby na dostęp tylko do wybranych serwisów, na przykład platform dostaw jedzenia czy internetowych aptek. Na razie nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że takie rozwiązanie jest rzeczywiście wprowadzane.

Problemy odczuwają także firmy

Zakłócenia w działaniu sieci zaczęły mieć widoczny wpływ na lokalną gospodarkę. Według szacunków rosyjskiej gazety biznesowej Kommersant straty w gospodarce Moskwy mogą sięgać nawet około miliarda rubli dziennie. To kwota odpowiadająca mniej więcej 12,5 mln dolarów, czyli w przybliżeniu około 50 mln zł dziennie.

Problemy szczególnie dotykają firmy kurierskie oraz aplikacje przewozowe, które w dużym stopniu opierają się na stałym dostępie do internetu. Trudności mają także sklepy stacjonarne korzystające z cyfrowych systemów płatności.

Według doniesień problemy z dostępem do internetu pojawiły się nawet w budynku rosyjskiego parlamentu, czyli State Duma.

Mieszkańcy sięgają po starsze technologie

W obliczu problemów z infrastrukturą cyfrową część mieszkańców zaczęła korzystać z rozwiązań, które jeszcze kilka lat temu wydawały się całkowicie przestarzałe.

Sprzedaż pagerów w pierwszym tygodniu marca wzrosła o ponad 70% w porównaniu z poprzednim miesiącem. Większym zainteresowaniem zaczęły cieszyć się także krótkofalówki, których sprzedaż wzrosła o kilkadziesiąt procent.

Ponieważ wiele aplikacji nawigacyjnych wymaga dostępu do internetu i GPS, rośnie także popyt na tradycyjne papierowe mapy oraz atlasy miasta.

Zmiany w dostępności popularnych usług

Według dostępnych informacji część popularnych platform internetowych nie jest obecnie dostępna na terenie Rosji. Dotyczy to między innymi serwisów takich jak WhatsApp, Facebook oraz YouTube.

W mediach pojawiają się również spekulacje, że w przyszłości podobne ograniczenia mogą dotknąć także komunikator Telegram, który wciąż pozostaje jednym z najpopularniejszych narzędzi komunikacji w kraju.

Nie ma jednak oficjalnych informacji potwierdzających takie plany.

Władze promują własną aplikację

W tym samym czasie rosyjskie władze zachęcają obywateli do korzystania z krajowej aplikacji o nazwie Max. Program ma pełnić funkcję tzw. super-aplikacji, która łączy różne usługi w jednym miejscu.

Rozwiązanie jest często porównywane do chińskiej platformy WeChat, która w Chinach służy zarówno do komunikacji, jak i płatności czy korzystania z usług publicznych.

Część ekspertów zwraca jednak uwagę, że aplikacje tego typu mogą być łatwiejsze do monitorowania przez instytucje państwowe. Władze nie odniosły się bezpośrednio do tych obaw.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Problemy z internetem w Moskwie. Mieszkańcy wracają do pagerów i papierowych map
 0