Sztuczna inteligencja tak bardzo namieszała na rynku zwykłych komputerów, że część producentów wraca z produkcją do Chin, szukając oszczędności. Dotychczasowy trend przenoszenia produkcji poza Chiny przestał być opłacalny i ponownie wielu producentów zwróciło się do chińskich podwykonawców.
Jeśli nie przespaliście ostatnich miesięcy, to wiecie, jak wygląda sytuacja w sklepach i ceny pamięci, czy dysków SSD. Gwałtowna rozbudowa infrastruktury na potrzeby AI pochłania tak duże ilości podzespołów, że nie starcza dla zwykłych konsumentów. Centra danych potrzebują serwerów, pamięci, układów scalonych i zaawansowanych systemów zasilania. Producenci sprzętu muszą więc konkurować o zasoby z firmami obsługującymi najszybciej rozwijający się segment branży technologicznej.
Braki w magazynach przekładają się na wyższe ceny, a producenci nie zawsze mogą przerzucić wszystkich kosztów na klientów. Wyższe ceny urządzeń osłabiają popyt dlatego firmy szukają oszczędności na innych etapach łańcucha dostaw.
Według „Nikkei Asia” właśnie te czynniki skłoniły HP, Asusa i Acera do ponownego zwiększenia części produkcji w Chinach. Lokalny rynek oferuje rozbudowaną sieć dostawców, doświadczonych pracowników i zaplecze przemysłowe, które pozwala sprawnie uruchamiać produkcję elektroniki.
Mniejsi chińscy producenci zyskują na zmianach
Zmiana nie polega wyłącznie na powrocie do dawnych dostawców. Z doniesień wynika, że producenci komputerów szukają partnerów wśród chińskich firm kontraktowych, takich jak Luxshare, Huaqin Technology i Longcheer Technology.
Firmy te chcą zwiększyć udział w rynku komputerów osobistych. Dla nich nowe zamówienia od globalnych marek oznaczają szansę na rozwój działalności i zdobycie doświadczenia w produkcji urządzeń, które do tej pory nie stanowiły głównego obszaru ich aktywności.
Jednocześnie część tradycyjnych partnerów produkcyjnych, w tym Foxconn, koncentruje znaczną część swoich zasobów na obsłudze rosnącego rynku infrastruktury AI. W takiej sytuacji marki komputerowe muszą szukać dodatkowych mocy produkcyjnych, zamiast polegać wyłącznie na dotychczasowych rozwiązaniach.
Czy komputery jeszcze podrożeją?
Przeniesienie części produkcji do Chin ma przede wszystkim pomóc producentom kontrolować koszty. Nie daje jednak gwarancji, że ceny laptopów i komputerów stacjonarnych pozostaną na dotychczasowym poziomie.
Wiele zależy od dalszych zmian cen pamięci, procesorów i innych podzespołów. Jeśli ich dostępność będzie ograniczona, nawet sprawnie działająca fabryka nie rozwiąże problemu. Oszczędności na montażu i logistyce mogą jedynie częściowo zrównoważyć droższe komponenty.
Nie wiadomo również, jak duża część produkcji zostanie przeniesiona do Chin ani jak długo utrzyma się ta strategia. Doniesienia nie oznaczają, że HP, Asus i Acer rezygnują z fabryk w innych krajach. Chodzi o dostosowanie części łańcucha dostaw do obecnych warunków rynkowych.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Wielka ucieczka z Chin skończyła się na kalkulatorze. HP, Asus i Acer wracają