Prywatne dokumenty z Google Docs były widoczne w rosyjskim Yandex?

Prywatne dokumenty z Google Docs były widoczne w rosyjskim Yandex?

Według informacji przekazanych przez przedstawicieli Yandex, odnośniki do prywatnych dokumentów zapisanych w popularnym narzędziu Google Docs miały być widoczne w ich wyszukiwarce. Amerykanie jednak postanowili załagodzić całą sytuację.

Bezpieczeństwo naszych danych, to temat podejmowany ostatnimi czasy przez licznych ekspertów i instytucje. Samo społeczeństwo zainteresowało się nim dopiero w momencie ogromnego wycieku bazy z informacjami o użytkownikach Facebooka. Całkiem niedawno wspominaliśmy, że kilka firm technologicznych miało wgląd do naszej prywatnej poczty Gmail. Właściciele klienta email postanowili stonować nastroje, a tym samym uspokoić swych klientów. Niestety jak się okazuje wokół Google znów zrobiło się nieco kontrowersyjnie. Według informacji przekazanych przez właścicieli najpopularniejszej rosyjskiej wyszukiwarki internetowej, otrzymali oni liczne zgłoszenia dotyczące pojawiających się w niej linków do dokumentów wyglądających na niepubliczne. 

Yandex podczas wyszukiwani miał rzekomo wyświetlać odnośniki do niepublicznych dokumentów pochodzących z Google Docs. Jednak ich autentyczność nie została w żaden sposób potwierdzona.

Prywatne dokumenty z Google Docs były widoczne w rosyjskim Yandex?

W środę wieczorem ludzie mieli publikować wewnętrzne dokumenty jednego z banków, notatki prasowe, a nawet plany biznesowe firmy. Autentyczność tychże plików nie została w żaden sposób potwierdzona. Google poinformowało, że dokumenty mogą pojawić się w wyszukiwarce wyłącznie w przypadku ich pełnego upublicznienia, czyli jeśli posiadają odpowiednie hiperłącza. Przy okazji amerykańska korporacja zapewniła, iż bezpieczeństwo naszych danych jest dla nich kluczowym aspektem działalności zaś dokumenty są odpowiednio chronione przed tego typu wypadkami. Tymczasem rzecznik Yandex, Ilya Grabovsky stwierdził, że posiadane przez nich rozwiązanie pokazuje tylko strony niewymagające podania danych logowania, a rzeczone dokumenty Google przewijały się także w pozostałych wyszukiwarkach. Mimo wszystko jeśli do takiej wpadki faktycznie doszło, to bardziej winni są ci co nie zaznaczyli odpowiedniej opcji w ustawieniach Google Docs dotyczącej publicznego udostępniania. 

Komentarze do: Prywatne dokumenty z Google Docs były widoczne w rosyjskim Yandex?