Przełomowy rok AMD. Czy to koniec dominacji Intela?

Przełomowy rok AMD. Czy to koniec dominacji Intela?

Ostatnie lata nie należały do najlepszych dla AMD, a najgorzej prezentował się 2015 rok, kiedy to spekulowano nawet na temat rychłego końca jedynego rywala Intela. A jak wygląda sytuacja obecnie?

Najprawdopodobniej plotki dotyczące nadchodzącego końca AMD były dalekie od prawdy, bo firma nie tylko odnotowała zysk na poziomie 71 mln dolarów (co stanowi wynik o 477 mln lepszy niż rok temu), ale także zwiększyła marżę brutto o 2% względem poprzedniego kwartału, a przychód o 34%. To jeszcze nie wszystko, ponieważ dzięki przychodom większym nawet o 74% (819 mln dolarów), gigant z Sunnyvale odzyskuje wpływy w dziale Computing and Graphic, zwiększając tym samym wartość swoich akcji o 68%. Bez zmian pozostały jednak wpływy AMD w segmencie Enterprise, Embedded and Semi-Custom, a to za sprawą spadku zamówień na układy SoC, które zostały zrekompensowane przychodami generowanymi przez procesory EPYC. W czwartym kwartale tego roku AMD spodziewa się spadku przychodów mniej więcej o 15% (ale wynik i tak ma być o 26% lepszy od zeszłorocznego), a to oznaczać będzie wzrost rocznego przychodu nawet o 20%.

Co spowodowało tak znaczną poprawę sytuacji AMD? Ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie

  3 kwartał 2017 2 kwartał 2017 3 kwartał 2016
Przychód 1.64 mld dolarów 1.22 mld dolarów 1.31 mld dolarów
Wpływy operacyjne 126 mln dolarów 25 mln dolarów -293 mln dolarów
Zysk (strata) netto 71 mln dolarów -16 mln dolarów -406 mln dolarów
Zysk (strata) na aukcje 0.07 dolara -0.2 dolara -0.50 dolara

Co spowodowało tak znaczną poprawę sytuacji AMD? Ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Kilka miesięcy temu odkryto, że Radeony z serii 400 oraz 500 charakteryzują się bardzo dobrą wydajnością kopania kryptowalut, przy niskim zużyciu energii, przez co górnicy zaczęli masowo je kupować, sprawiając, że ich ceny wzrosły nawet do 600 zł. AMD postanowiło nawet wyjść naprzeciw takim klientom i wydała specjalnie zoptymalizowane sterowniki dla koparek kryptowalut, współpracujące ze wszystkimi akceleratorami na bazie architektury GCN. Nie nadawały się one do grania, ale potrafiły zwiększyć ich wydajność nawet o 12%. Gdy skończyły się Radeony, górnicy przerzucili się na GeForce'y, a jakiś czas później zaczęły pojawiać się karty graficzne przeznaczone do kopania kryptowalut.

Rosnące zainteresowanie kartami graficznymi AMD spowodowane jest nie tylko przez ich wydajność podczas kopania kryptowalut. Paczka sterowników oznaczona Radeon Software Crimson ReLive Edition 17.10.2 przyniosła duży wzrost wydajności względem pakietu w wersji 17.10.1, a także zawierała liczne optymalizacje dla nadchodzących tytułów oraz oficjalną obsługę aktualizacji Fall Creators Update dla Windows 10. Twórcy gry Wolfenstein wykorzystują API Vulkan, dzięki któremu Radeony RX Vega będą mogły w pełni rozwinąć skrzydła i możliwe, że uzyskają opcje wizualne niedostępne dla posiadaczy kart Nvidia. Ponadto można zwiększyć wydajność Radeona RX Vega 56 poprzez wgranie do niej biosu z Radeona RX Vega 64, dzięki czemu po podkręceniu można uzyskać na niej wydajność nawet o 8% lepszą niż w RX Vega 64. Z drugiej strony GeForce GTX 1070 Ti prawdopodobnie niewiele będzie ustępować GeForce GTX 1080, który rywalizuje z Radeonami RX Vega 64, przy cenie większej zaledwie o 30 dolarów od sugerowanej ceny Radeona RX Vega 56 i to bez utraty gwarancji. Możliwe nawet, że ceny GTX 1070 spadną, jednak zdaniem wielu zachodnich mediów RXy i tak sprzedawane są na granicy opłacalności.

To jednak nie koniec tego, co do zaoferowania ma AMD, bo procesory AMD Ryzen 5 (sześciordzeniowy 1600X oraz czterordzeniowy 1500X) wypadają również bardzo dobrze w zastosowaniach profesjonalnych i aplikacjach wielowątkowych, a niektórzy szczęściarze kupując Ryzena 5 1600 lub 1600X mogli dostać w swoim procesorze 2 rdzenie i 4 wątki gratis. Nie zmienia to jednak faktu, że w większości gier to procesory Intela prowadzą w swojej lidze, szczególnie, jeśli gra nie była w stanie wykorzystać więcej niż 4 wątków. AMD wraca również do walki na polu mobilnym, ponieważ wyniki testów Ryzena 7 2700U zintegrowanego z GPU Vega wyglądają naprawdę obiecująco i mają potencjał, by konkurować z i7-8550U. Co więcej, Intel planuje użyć technologii AMD Radeon GPU w swoich procesorach, przez co rozwiązania AMD mogą zostać czymś bardzo często spotykanym w laptopach.

Mówiąc krótko, rok 2017 był dla AMD udany pod wieloma względami, z kolei Intel w ostatnim czasie nadużywał zaufania konsumentów. Wielu użytkowników skarżyło się na ich politykę i z miłą chęcią przywita powiew świeżości, a nieco rywalizacji może pobudzić rynek CPU. Można to zresztą zauważyć po premierze 8. generacji procesorów Intela, które są zdecydowanie bardziej udane od poprzednich generacji i często zostawiają w tyle produkty rywala. Czytałem również opinie, że AMD brakowało lubianej i rozpoznawanej marki, a teraz dzięki Ryzenom to się może zmienić. Z drugiej strony jednak, odkąd AMD opublikowało wyniki finansowe za 3. kwartał, wartość ich akcji spadła aż o 13%. Co Wy o tym myślicie? Za sprawą czego AMD odnotowało tak spore zyski? Czemu ich akcje zaczęły spadać i jak długo utrzyma się ta sytuacja? Odpowiedź zostawcie w komentarzach.

Komentarze do: Przełomowy rok AMD. Czy to koniec dominacji Intela?