Jeśli liczyliście na to, że rynek kart graficznych trochę się uspokoi po styczniowych podwyżkach cen Radeonów, to nic z tego, bo partnerzy AMD mają szykować się do kolejnej korekty, tym razem jeszcze w lutym lub na początku kolejnego miesiąca. W praktyce oznacza to, że dostępność „rozsądnie wycenionych” GPU może wkrótce przejść do historii.
Według informacji krążących w kanałach branżowych producenci kart już w styczniu podnieśli ceny o około 5–10%. To jednak nie koniec. Druga fala podwyżek, ok. 10%, ma dostosować ofertę AMD do poziomów cenowych NVIDII, co może mocno obniżyć atrakcyjność Radeonów z serii RX 9000.
Jeśli te doniesienia się potwierdzą, modele takie jak Radeon RX 9060 XT czy RX 9070/XT mogą osiągać pułapy, które jeszcze niedawno wydawały się absurdalne. Dla porównania, GeForce RTX 5060 Ti 16 GB już teraz zaczyna się od 2349 zł, a Radeon RX 9060 XT 16 GB, do tej pory wyraźnie tańszy (od 1899 zł), może szybko nadrobić ten dystans.
Druga fala podwyżek, ok. 10%, ma dostosować ofertę AMD do poziomów cenowych NVIDII, co może mocno obniżyć atrakcyjność Radeonów z serii RX 9000.
8 GB wraca do łask
Głównym winowajcą są ceny oczywiście pamięci DRAM, które w krótkim czasie wzrosły nawet kilkukrotnie. To sprawia, że zarówno AMD, jak i NVIDIA mają coraz większy problem z utrzymaniem kart graficznych w okolicach sugerowanych cen detalicznych. Efekt? Coraz większy nacisk na modele z 8 GB VRAM.
Podobnie jak NVIDIA w przypadku serii RTX 50, AMD ma rzekomo priorytetyzować sprzedaż kart z 8 GB pamięci. Dotyczy to nie tylko aktualnej architektury RDNA 4, ale również starszych układów. Na celowniku znajdują się m.in. Radeon RX 9060 XT 8 GB oraz Radeon RX 7650 GRE na bazie architektury RDNA 3, który pierwotnie był dostępny wyłącznie w Chinach. Ten ostatni jeszcze niedawno kusił ceną poniżej 400 dolarów, ale jeśli RX 9060 XT 8 GB również zacznie drożeć, obie karty mogą wylądować bardzo blisko tej granicy.
Gracze znów na przegranej pozycji
Nie są dobre wieści z perspektywy graczy. Mniej pamięci, wyższe ceny i coraz słabsza relacja wydajności do kosztu zakupu sprawiają, że budżetowe GPU stają się towarem deficytowym. Jeśli sytuacja na rynku pamięci szybko się nie poprawi, 2026 rok może być dla równie bolesny jak poprzednie duże kryzysy na rynku GPU.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!


Pokaż / Dodaj komentarze do:
Radeony znów podrożeją. Priorytet na modele 8 GB