Internet w Polsce na przestrzeni lat rozwinął się w znaczącym tempie, dzięki temu spora część kraju pokryta jest zasięgiem nie tylko światłowodu, ale także sieci mobilnej. Niestety nadal są czarne punkty na mapie, gdzie zasięgu nie ma wcale albo jest on słaby. Tymczasem powiatowy radny zwrócił się do starosty z interpelacją w sprawie zasięgu telefonii komórkowej w jego regionie.
Paradoks całej sprawy polega na tym, że starosta nie jest jednostką, która może poprawić zasięg telefonii komórkowej decyzją administracyjną. To czy w danej gminie będą punkty odbioru zależy głównie od operatora, a nie lokalnych władz. Z drugiej strony nie da się ukryć, iż problem z internetem i zasięgiem na terenach wiejskich pozostaje realny. W tym temacie jest wciąż dużo do zrobienia, bowiem ludzie albo wcale nie mają zasięgu lub jest on słaby.
Tymczasem radny powiatu złotoryjskiego Jakub Jagiełło złożył do starosty powiatowego interpelację dotyczącą jakości sieci na terenie gminy Świerzawa. Zapomniał jednak, że decyzja o postawieniu stacji bazowych należy do operatora, a gmina ma w tym zakresie ograniczone możliwości.
Powiatowy radny zwraca się z interpelacją do starosty w sprawie… zasięgu telefonii komórkowej. Patrz @xoxoxoreu ; ) pic.twitter.com/LXvo117fYO
— Kacper P. Pawłowski (@KPPawlowski) September 24, 2026
Radny pisze interpelację do starosty w sprawie zasięgu telefonii komórkowej
Dokument wpłynął do Starostwa Powiatowego w Złotoryi 21 września 2026 roku. Radny powołuje się w nim na zgłoszenia mieszkańców dotyczące problemów z połączeniami telefonicznymi, szczególnie wewnątrz budynków. W niektórych miejscach sygnał jest słaby, niestabilny albo całkowicie zanika. Problemy dotyczą również mobilnego internetu.
Jeden z radnych napisał interpelację do starosty w sprawie słabego zasięgu internetu mobilnego i telefonii komórkowej. Problem jednak w tym, że władze gminy nie mogą postawić BTS-a. Ta decyzja należy do operatora.
W ocenie radnego brak stabilnej łączności wpływa także na bezpieczeństwo mieszkańców, działalność przedsiębiorców, turystykę oraz edukację. Radny oczekuje działań zmierzających do poprawy jakości usług telekomunikacyjnych i ograniczenia białych plam.
Tak jak jednak wspominaliśmy władza ma tutaj ograniczone pole działania. Samorząd może współpracować z przedsiębiorcami, wskazywać obszary wymagające poprawy i pomagać w tworzeniu warunków dla nowych inwestycji. Interpelacja może więc przede wszystkim skłonić powiat do rozpoczęcia rozmów z operatorami.
Warto również oddzielić problem zasięgu sieci komórkowej od dostępu do stacjonarnego internetu szerokopasmowego. W przypadku tego drugiego dostępne są rządowe narzędzia pozwalające sprawdzać zasięg infrastruktury i zgłaszać zapotrzebowanie za pośrednictwem serwisu internet.gov.pl.
Świerzawa ma zresztą już zaplanowaną dużą inwestycję. Orange Polska realizuje projekt budowy sieci światłowodowej obejmujący między innymi gminę Świerzawa. Infrastruktura ma być dostępna także dla innych operatorów, a ostatni etap inwestycji według informacji gminy powinien zostać zakończony 31 stycznia 2027 roku.
Światłowód nie rozwiąże jednak problemu słabego zasięgu telefonu komórkowego w domu czy na zewnątrz. Tutaj piłeczka leży po stronie operatorów. Radny czy starosta nie może zadzwonić do firmy i nakazać im postawienie w regionie BTS-a.
Problem z zasięgiem nadal istnieje
Problem białych plam pozostaje ogólnopolski i nie ogranicza się wyłącznie do jednego regionu. Według danych Instytutu Łączności na koniec drugiego kwartału 2026 roku około 1,77 mln punktów adresowych w Polsce pozostawało poza zasięgiem stacjonarnego łącza o przepustowości co najmniej 100 Mb/s. Różnica pomiędzy miastami a terenami wiejskimi nadal jest duża.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Polacy nie mają zasięgu? Powiatowy radny znalazł sposób: kartkę A4