Riot zmienia działanie swojego antycheata. Na to czekali gracze


Riot zmienia działanie swojego antycheata. Na to czekali gracze

Riot Games wprowadza ważną zmianę w Vanguardzie, który odpowiada za wykrywanie cheaterów. Oprogramowanie nie będzie już automatycznie uruchamiało się wraz ze startem Windowsa na wszystkich komputerach. Zamiast tego na wybranych urządzeniach będzie aktywne wyłącznie podczas działania gry, a po jej zamknięciu zakończy pracę.

To istotna zmiana, ponieważ od momentu debiutu w 2020 roku Vanguard był krytykowany za to, że działał nieprzerwanie w tle. Program korzysta z dostępu na poziomie jądra systemu operacyjnego, dzięki czemu może skuteczniej wykrywać zaawansowane metody oszukiwania, ale jednocześnie od lat budził obawy części użytkowników dotyczące prywatności, bezpieczeństwa oraz wpływu na działanie komputera.

Riot zmienia działanie Vanguarda

Warto natomiast pamiętać, że Riot zmienia jedynie moment, w którym Vanguard jest aktywny. Szef zespołu odpowiedzialnego za system antycheat Phillip Koskinas poinformował, iż nowy tryb działania będzie dostępny tylko na odpowiednio zabezpieczonych komputerach spełniających określone wymagania.

Riot Games wprowadza ważną zmianę w Vanguardzie, który odpowiada za wykrywanie cheaterów. Oprogramowanie nie będzie już automatycznie uruchamiało się wraz ze startem Windowsa na wszystkich komputerach. Zamiast tego na wybranych urządzeniach będzie aktywne wyłącznie podczas działania gry, a po jej zamknięciu zakończy pracę.

W praktyce oznacza to, że sterownik Vanguard nie będzie uruchamiał się podczas startu systemu Windows, lecz dopiero w chwili uruchomienia gry. Po zakończeniu rozgrywki zostanie automatycznie wyłączony. Według Riot takie rozwiązanie jest możliwe dzięki wykorzystaniu nowoczesnych zabezpieczeń obecnych w samym systemie operacyjnym oraz sprzęcie.

Deweloperzy stawiają też na inne rozwiązania

Firma zamierza w większym stopniu polegać na mechanizmach ochrony dostępnych w Windowsie, takich jak UEFI Secure Boot, TPM 2.0, Virtualization Based Security, Hypervisor Protected Code Integrity oraz IOMMU. Dzięki nim integralność systemu może być chroniona jeszcze przed uruchomieniem Windows, dlatego Vanguard nie musi pozostawać aktywny przez cały czas.

Podobne podejście od dawna stosuje wiele innych systemów antycheat, które uruchamiają swoje sterowniki wyłącznie podczas działania gry. Nie jest to więc nowość, lecz przydatna zmiana.

Zmiana wprowadzana stopniowo

Zmiana nie będzie jednak dostępna dla wszystkich od razu. Riot szacuje, że obecnie około 35% graczy posiada komputery spełniające wymagania nowego trybu. Pozostali użytkownicy będą musieli zaktualizować system do Windows 11 25H2 lub nowszego oraz włączyć dodatkowe funkcje zabezpieczeń, które często pozostają domyślnie wyłączone. W niektórych przypadkach konieczna będzie również zmiana ustawień w BIOS lub UEFI, co może okazać się trudniejsze dla mniej zaawansowanych użytkowników.

Jak widać, Riot stara się znaleźć kompromis między wysoką skutecznością ochrony przed oszustwami a wygodą codziennego korzystania z komputera.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Riot zmienia działanie swojego antycheata. Na to czekali gracze
 0