Zabawka dla dzieci nagrywa prywatne rozmowy. Roboty tej marki są też w Polsce

Aktualności Pozostałe Obserwuj nas w Google

Zabawka dla dzieci nagrywa prywatne rozmowy. Roboty tej marki są też w Polsce

Mały robot mający być przyjaznym towarzyszem rozmów dla dzieci może stać się poważnym zagrożeniem dla prywatności. Badacz bezpieczeństwa Sammy Azdoufal odkrył bowiem poważne luki w zabezpieczeniach urządzeń Eiliko firmy Energize Lab. Jak wynika ze śledztwa serwisu The Verge, problem dotyczył około 68 tys. robotów, a dostęp do danych obejmował miliony prywatnych rozmów.

Eiliko to niewielki robot wykorzystujący sztuczną inteligencję do prowadzenia rozmów, wyświetlania animowanych emocji i udzielania spersonalizowanych odpowiedzi. Urządzenie ma pełnić funkcję cyfrowego towarzysza, także dla najmłodszych użytkowników i sprzedawany jest choćby na Amazonie, gdzie jego ceny zaczynają się od ok. 350 zł.

Podczas testów Azdoufal uzyskał dostęp do około 13 mln rozmów z całej aktywnej floty urządzeń. Co więcej, wystarczyło kilka minut, aby dotrzeć do zapisu rozmowy przeprowadzonej przez dziennikarza Seana Hollistera z robotem kupionym właśnie na Amazonie. Warto odnotować, że urządzenie wcześniej zapewniało go, że ich konwersacje pozostaną tajemnicą.

Problem okazał się znacznie poważniejszy niż sam wyciek czatów, ponieważ baza zawierała profile użytkowników z informacjami o ich wieku, rodzinie, znajomych i zainteresowaniach, a także adresy e-mail, adresy IP oraz zdjęcia i nagrania audio. Według ustaleń śledztwa aż 31 tys. profili należało do dzieci.+

Podczas testów Azdoufal uzyskał dostęp do około 13 mln rozmów z całej aktywnej floty urządzeń.

Eiliko firmy Energize Lab

Fot. Energize Lab

Haker mógł zmienić zachowanie robota

Badacz wykazał również, że możliwe było zdalne manipulowanie odpowiedziami urządzenia. Robot mógł przekazywać zmyślone informacje, twierdzić, że rodzice dziecka zginęli w wypadku, a nawet przekonywać, że Ziemia jest płaska. Jeszcze większe obawy budzi możliwość nakłonienia urządzenia do generowania treści seksualnych i przymuszających do określonych zachowań. W przypadku produktu przeznaczonego również dla dzieci jest to szczególnie niepokojące.

Dziennikarz The Verge próbował uzyskać więcej informacji od Energize Lab, jednak początkowo otrzymał jedynie automatyczne, ogólnikowe odpowiedzi. Według jego relacji nikt z firmy nie podjął bezpośredniej rozmowy, która pozwoliłaby wyjaśnić skalę problemu. Zobaczymy czy firma zareaguje po nagłośnieniu sprawy. Tymczasem sprawa pokazuje, że nawet z pozoru niewinne zabawki, mogą być bardzo niebezpieczne dla najmłodszych, szczególnie jeśli zawierają AI. 

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Zabawka dla dzieci nagrywa prywatne rozmowy. Roboty tej marki są też w Polsce
 0