Głośno się ostatnio zrobiło o wydatkach szpitali w ramach NFZ, ich długach i ogólnie zarobkach w ochronie zdrowia w Polsce. To, czy jakikolwiek rząd dotknie tego problemu pozostawiam bez komentarza, ale chciałbym skupić się tutaj na potencjalnej drodze uzdrowienia naszego systemu. I tak, zgadliście, chodzi o roboty i sztuczną inteligencję, bo ze wschodu przyszedł pomysł Koreańczyków, którzy właśnie to testują.
Centrum Medyczne Samsung? Tak, jest takie
Samsung to firma jak z filmu Resident Evil. Zajmuje się chyba wszystkim po kolei, a jeśli da się połączyć dwa lukratywne (przynajmniej w teorii) biznesy w ramach jednego, a jeszcze realizować jego założenia przy wsparciu państwowego programu rozwojowego Korean ARPA-H Project, to tym bardziej będą chętni.
Podczas jednej z demonstracji przeprowadzono bowiem symulację laparoskopowego usunięcia pęcherzyka żółciowego u kozy, ale zamiast pełnej obstawy składającej się z ludzi, skorzystano z zespołu tworzonego przez zarówno ludzi, jak i roboty.
Przykładem była tzw. Scrub Nurse. Robot reagował na jasne komendy głosowe chirurga prowadzącego zabieg, rozpoznawał narzędzia medyczne, a nawet je podawał i porządkował stół. Drugi humanoid trzymał zaś kamerę endoskopową i perfekcyjnie reagował na ruchy chirurga, regulując przy tym kąt padania czy podtrzymując rozcięte tkanki, w taki sposób, aby zadbać o widoczność. Trzeci robot w tym samym czasie był zdalnie sterowany przez profesora chirurgii ze wspomnianego SMC.
fot. Samsung Medical Center
To dopiero początek
Wiadomo jest, że żaden robot w tej demonstracji nie ciął ani człowieka, ani wspomnianej kozy, ale to tylko pokazuje, że przyszłość leży w humanoidach, sztucznej inteligencji czy po prostu autonomicznej robotyce. Twórcy zaprezentowanych rozwiązań chcą wprowadzenia robotów do realnego użytku już w 2029 roku i choć pierwsze partie mają wyłącznie asystować doświadczonym ludziom, na przykład przy prostych procedurach endoskopowych, natychmiast nasuwa się pytanie, kiedy wszyscy po prostu zostaną zastąpieni przez maszyny.
Wiadomo, że konsorcjum, w którego skład wchodzi Samsung, na razie nie będzie sobie zawracał głowy tworzeniem Matriksa, to miejmy nadzieję jest niemożliwe, ale jeśli pierwsze wyniki tak zaawansowanej robotyzacji stołów operacyjnych wejdą do życia codziennego, będziemy mieli przełom. Nie tylko w NFZ, ale również w przypadku polskich firm. Moje oczy zwrócone są zatem nie na Samsunga, ale na Synektik, których przedstawiciele z całą pewnością przyglądają się całemu projektowi.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Samsung uleczyłby NFZ? Elektronika zamiast lekarzy i pielęgniarek