NATO-wscy sojusznicy mieli wykryć rosyjskie ćwiczenia, podczas których symulowano użycie tajnej broni przeciwko podmorskim kablom komunikacyjnym. Znowu nasze połączenie z internetem było zagrożone.
Do zdarzenia miało dojść wiosną w pobliżu norweskiego archipelagu Svalbard na Oceanie Arktycznym. Jak wynika z ustaleń Reutersa, rosyjskie okręty podwodne trenowały tam scenariusz wyłączenia infrastruktury bez pozostawienia śladów – jak widać to ostatnie cały czas im nie wychodzi.
Co istotne, nie doszło do uszkodzenia żadnego kabla. Według informacji przekazanych przez Reutersa Rosjanie prowadzili ćwiczenia mające przygotować ich do potencjalnego ataku na infrastrukturę w przypadku konfliktu z NATO.
Rosjanie mieli ćwiczyć atak na kable
Svalbard jest szczególnym punktem infrastruktury komunikacyjnej. Archipelag łączy z norweską częścią kontynentalną para podmorskich kabli o długości około 1400 kilometrów. Przebiegają one na głębokości sięgającej niemal 3 kilometrów i odpowiadają za przesyłanie danych satelitarnych.
Według ustaleń Reutersa za rosyjską operacją miał stać GUGI, czyli jednostka rosyjskiej marynarki wojennej zajmująca się działaniami podwodnymi i specjalistycznymi operacjami podmorskimi.
Kable stają się celem działań wywiadowczych
Podmorskie przewody światłowodowe są jednym z fundamentów globalnej infrastruktury internetowej. To nimi przesyłana jest ogromna część międzynarodowego ruchu danych.
W ostatnich latach wokół takich instalacji obserwuje się coraz więcej podejrzanych aktywności. Nie oznacza to jednak, że każda awaria kabla jest wynikiem sabotażu. Uszkodzenia mogą być powodowane także przez kotwice statków, działalność połowową czy inne wypadki. Jednocześnie rosnące uzależnienie państw od podmorskiej infrastruktury sprawia, że kable stały się ważnym elementem bezpieczeństwa i celem w przypadku poważnego konfliktu.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Rosja testowała groźny scenariusz. Chodzi o coś, z czego korzystasz codziennie