Rosyjski wywiad wojskowy GRU miał stworzyć własną kuźnię cyberagentów działającą pod przykrywką jednej z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych w kraju. Według ujawnionych dokumentów Moskiewski Uniwersytet Techniczny im. Baumana od lat szkoli przyszłych hakerów, specjalistów od cyberataków i ekspertów od wojny informacyjnej.
Dziennikarze śledczy opisują to miejsce jako prawdziwy „Hogwart dla rosyjskich szpiegów”. To właśnie tam mają trafiać przyszli członkowie grup Sandworm, Fancy Bear oraz innych kolektywów powiązanych z rosyjskim wywiadem wojskowym.
Tajny Departament 4 działał wewnątrz uniwersytetu
Śledztwo przeprowadzone przez The Insider, Der Spiegel, The Guardian i Le Monde opiera się na analizie około dwóch tysięcy wewnętrznych dokumentów uczelni. Według ustaleń w strukturach uniwersytetu działa specjalny „Departament 4”. Oficjalnie ma przygotowywać studentów do kariery wojskowej i technologicznej. W praktyce program nauczania przypomina szkolenie przyszłych cyberoperatorów GRU.
Studenci uczą się prowadzenia wojny informacyjnej, cyberataków, elektronicznego rozpoznania oraz metod manipulacji wykorzystywanych w propagandzie internetowej.
Część materiałów szkoleniowych miała powstać na podstawie doświadczeń zdobytych podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Dokumenty opisują kursy poświęcone tworzeniu złośliwego oprogramowania, spearphishingowi oraz technikom infiltracji zagranicznych systemów informatycznych.
Sandworm i Fancy Bear miały rekrutować absolwentów
Najbardziej niepokojące są informacje dotyczące bezpośrednich powiązań uczelni z jednostkami GRU znanymi z najgłośniejszych cyberataków ostatnich lat.
Według dziennikarzy część absolwentów trafiała do jednostki 74455, szerzej znanej jako Sandworm. To właśnie ta grupa była wielokrotnie oskarżana o ataki na infrastrukturę krytyczną Ukrainy, Gruzji i państw zachodnich.
Sandworm łączono między innymi z blackoutami energetycznymi, cyberatakami na sieci przemysłowe oraz operacjami wymierzonymi w instytucje rządowe.
W dokumentach pojawia się również jednostka GRU 29155. To formacja kojarzona z operacjami sabotażowymi, próbami zabójstw i działaniami destabilizującymi prowadzonymi poza granicami Rosji.
Według ustaleń śledczych właśnie tam mieli trafiać najbardziej utalentowani absolwenci Departamentu 4.
Studenci mieli tworzyć własne wirusy
Program nauczania przypominał profesjonalne szkolenie ofensywnych cyberoperatorów. Jeden z kursów nosił nazwę „Obrona przed rozpoznaniem technicznym”, choć według dziennikarzy obejmował pełen zestaw metod wykorzystywanych podczas włamań do zagranicznych systemów.
Studenci mieli poznawać techniki spearphishingu, wykorzystywania luk bezpieczeństwa oraz budowania trojanów i wirusów komputerowych.
Jednym z końcowych etapów nauki było stworzenie własnego autorskiego malware’u. Dokumenty opisują także ćwiczenia określane jako „testy penetracyjne z wirusami”. Całość wygląda bardziej jak wojskowe laboratorium cyberataków niż standardowe zajęcia akademickie.
Rosja buduje własną armię cyberagentów
Uniwersytet Baumana od lat uchodzi za rosyjski odpowiednik MIT. Na uczelni studiuje ponad 30 tysięcy osób, głównie na kierunkach technicznych i informatycznych. Według wycieku tylko w 2024 roku w programach związanych z Departamentem 4 uczestniczyło ponad 1500 rezerwistów oraz kilkuset przyszłych oficerów kontraktowych specjalizujących się w kilkunastu obszarach wojskowych.
Dziennikarze twierdzą, że po ukończeniu podstawowego szkolenia studenci przechodzili na bardziej zaawansowane kursy dotyczące technologii szpiegowskich.
W materiałach szkoleniowych miały pojawiać się także szczegółowe analizy działania CIA, FBI oraz NSA. Jeden z wykładów koncentrował się podobno wyłącznie na sprzęcie wykorzystywanym przez armię USA.
Wyciek dokumentów pokazuje, jak bardzo cyberwojna została zintegrowana z rosyjskim systemem wojskowym i edukacyjnym. Rosja od lat inwestuje w rozwój zdolności ofensywnych w sieci, a uczelnie techniczne stają się ważnym źródłem nowych specjalistów.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Rosja stworzyła Hogwart dla hakerów. Wyciekły tajne dokumenty GRU