Po czterech latach od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę rosyjskie operacje wpływu ponownie koncentrują się na Stanach Zjednoczonych i Europie. Najnowszy raport Google Threat Intelligence wskazuje, że Kreml rozszerza działania wykraczające poza front wojenny, wykorzystując cyberataki, kampanie dezinformacyjne oraz narzędzia oparte na sztucznej inteligencji do realizacji celów politycznych i militarnych.
Eksperci ostrzegają, że rosyjskie grupy coraz sprawniej łączą klasyczne operacje informacyjne z cyberprzestępczością, a AI pozwala im przygotowywać kampanie szybciej, taniej i na znacznie większą skalę.
Google: Rosja ponownie skupia uwagę na Zachodzie
Według analityków Google Threat Intelligence w pierwszych latach wojny zdecydowana większość rosyjskich działań koncentrowała się na Ukrainie. Obecnie nastąpiła wyraźna zmiana. Coraz więcej operacji jest kierowanych przeciwko państwom Unii Europejskiej, krajom NATO oraz Stanom Zjednoczonym.
Zdaniem autorów raportu może to świadczyć o rosnącym zainteresowaniu Kremla wpływaniem na debatę publiczną poza Ukrainą. Kampanie mają osłabiać zaufanie do instytucji demokratycznych, pogłębiać podziały społeczne oraz utrudniać współpracę pomiędzy państwami Zachodu.
„Ta zmiana jest znacząca, ponieważ prawdopodobnie sygnalizuje wzmożone zainteresowanie sprawami poza Ukrainą, ostrzegając, że prorosyjska działalność wpływowa wymierzona w Unię Europejską (UE), Organizację Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) i inne priorytetowe cele może się nasilić” – stwierdzili w poniedziałkowym raporcie James Sadowski i Alden Wahlstrom, specjaliści od wykrywania zagrożeń w Google.
Nie tylko propaganda. Cyberataki są częścią tej samej strategii
Google zwraca uwagę, że współczesne operacje wpływu rzadko ograniczają się wyłącznie do publikowania fałszywych informacji. Bardzo często towarzyszą im włamania do systemów informatycznych, kampanie phishingowe, cybernetyczne szpiegostwo oraz destrukcyjne ataki wymierzone w infrastrukturę cyfrową.
Rosyjskie grupy wykorzystują fałszywe portale informacyjne, konta w mediach społecznościowych oraz spreparowane materiały polityczne. Równolegle prowadzone są działania mające pozyskać dane lub zakłócić funkcjonowanie instytucji publicznych i przedsiębiorstw.
Eksperci podkreślają, że granice pomiędzy państwowymi służbami, grupami hakerskimi i organizacjami wspierającymi rosyjskie interesy stają się coraz mniej widoczne. Taki model utrudnia jednoznaczne przypisanie odpowiedzialności za konkretne operacje.
Sztuczna inteligencja przyspiesza działania hakerów
Nowym elementem rosyjskich kampanii jest coraz szersze wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji. Według Google AI służy już nie tylko do przygotowywania treści propagandowych. Narzędzia tego typu pomagają także planować operacje, analizować cele oraz automatyzować część działań technicznych.
Podobne wnioski przedstawili niedawno analitycy firmy WithSecure. Ich raport opisuje aktywność grupy GreyVibe, powiązanej z rosyjskim cyberwywiadem. Badacze ustalili, że od co najmniej sierpnia 2025 roku wykorzystywano narzędzia takie jak ChatGPT, Gemini oraz Ideogram AI niemal na każdym etapie przygotowywania cyberataków.
Modele językowe pomagały tworzyć fragmenty złośliwego oprogramowania, przygotowywać fałszywe wiadomości, projektować infrastrukturę ataków oraz opracowywać materiały wykorzystywane do oszustw i kampanii phishingowych.
Pięć głównych celów rosyjskich operacji
Google wskazuje, że działania rosyjskich grup koncentrują się wokół kilku powtarzających się celów. Należą do nich osłabianie demokracji, pogłębianie podziałów pomiędzy państwami zachodnimi, promowanie korzystnego dla Moskwy przekazu, utrzymywanie stabilności politycznej w samej Rosji oraz ograniczanie aktywności przeciwników władz.
Realizacja tych założeń odbywa się jednocześnie w przestrzeni informacyjnej i cyberprzestrzeni. W praktyce oznacza to połączenie propagandy, manipulacji opinią publiczną oraz ataków wymierzonych w infrastrukturę cyfrową.
Europa i USA mogą spodziewać się większej liczby takich kampanii
Autorzy raportu uważają, że obserwowana zmiana kierunku rosyjskich operacji nie jest przypadkowa. Kreml coraz intensywniej próbuje odzyskać wpływy na arenie międzynarodowej, a działania prowadzone w internecie pozostają jednym z najtańszych i najskuteczniejszych narzędzi realizacji tego celu.
Google ocenia, że organizacje odpowiedzialne za bezpieczeństwo cyfrowe powinny przygotować się na dalszy wzrost aktywności rosyjskich grup. Rozwijające się narzędzia sztucznej inteligencji pozwalają automatyzować kolejne etapy operacji, a tempo przygotowywania nowych kampanii jest dziś znacznie większe niż jeszcze kilka lat temu.
Eksperci podkreślają, że skuteczna obrona wymaga nie tylko wykrywania samych cyberataków, lecz także monitorowania kampanii dezinformacyjnych i metod wykorzystywanych do wpływania na opinię publiczną. To właśnie połączenie obu elementów staje się dziś jednym z największych wyzwań dla państw Zachodu.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Rosja znów kieruje cyberoperacje przeciwko Europie. AI daje Kremlowi nowe możliwości