Rosyjski internet satelitarny Rassvet odnotował pierwszą stratę jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozbudowy swojej konstelacji. Jak wynika z danych analizowanych przez dziennikarza specjalizującego się w tematyce kosmicznej Anatolija Zaka, jeden z szesnastu satelitów wystrzelonych w marcu tego roku nie zdołał osiągnąć docelowej orbity i na początku czerwca spłonął w atmosferze Ziemi.
Utracony satelita, oznaczony jako Object 4, był częścią pierwszej operacyjnej partii urządzeń systemu Rassvet. Wszystkie satelity zostały wyniesione na orbitę 23 marca z kosmodromu Plesieck. Każdy z nich waży około 370 kilogramów i został umieszczony na orbicie nachylonej pod kątem 82,3 stopnia względem równika.
Rosyjski internet satelitarny Rassvet odnotował pierwszą stratę jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozbudowy swojej konstelacji. Jak wynika z danych analizowanych przez dziennikarza specjalizującego się w tematyce kosmicznej Anatolija Zaka, jeden z szesnastu satelitów wystrzelonych w marcu tego roku nie zdołał osiągnąć docelowej orbity i na początku czerwca spłonął w atmosferze Ziemi.
Po starcie satelity znalazły się na wysokości około 300 kilometrów. W kolejnych tygodniach większość urządzeń rozpoczęła stopniowe podnoszenie wysokości lotu przy użyciu własnych systemów napędowych. Pierwszy manewr wykonano 6 kwietnia, a następnie podobne działania przeprowadziły kolejne satelity.
Pierwsze problemy
Object 4 pozostał jednak na pierwotnej orbicie. Urządzenie nie wykonało ani jednego manewru podnoszenia wysokości, przez co stopniowo traciło wysokość pod wpływem oporu szczątkowej atmosfery. Ostatecznie około 6 czerwca weszło w atmosferę i uległo zniszczeniu.
Przyczyna problemu nie została oficjalnie potwierdzona. Eksperci wskazują jednak, iż podobny scenariusz może być skutkiem awarii systemu napędowego lub całkowitej utraty łączności z satelitą. Na wysokości około 300 kilometrów nawet niewielki opór atmosferyczny wystarcza, aby nieaktywne urządzenie w ciągu kilku tygodni zakończyło swoją misję.
W porównaniu ze Starlinkiem, który dysponuje już tysiącami aktywnych satelitów i rozbudowaną infrastrukturą operacyjną, Rassvet znajduje się dopiero na początku swojej drogi.
Ambitny plan
Za projekt odpowiada firma Bureau 1440, która planuje umieszczenie na orbicie około 250 satelitów do 2027 roku oraz nawet 900 jednostek do 2035 roku. Przedsięwzięcie ma otrzymać wsparcie państwowe szacowane na około 1,26 miliarda dolarów, czyli około 4,7 miliarda złotych.
Ukraina psuje rosyjskie plany?
Warto wspomnieć, iż start w marcu miał miejsce w nietypowych okolicznościach. Roskosmos i rosyjskie Ministerstwo Obrony początkowo nie informowały publicznie o misji. Według doniesień mogło to mieć związek z atakiem ukraińskich dronów w rejonie kosmodromu Plesieck w okresie startowym.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!


Pokaż / Dodaj komentarze do:
Rosyjski odpowiednik Starlinka zalicza pierwszą wpadkę. Satelita spłonął w atmosferze