Rozpoznawanie twarzy AI tylko na patriotycznej demonstracji. Propalestyńska bez nadzoru


Rozpoznawanie twarzy AI tylko na patriotycznej demonstracji. Propalestyńska bez nadzoru

Policja Metropolitalna po raz pierwszy zdecydowała się wykorzystać technologię rozpoznawania twarzy podczas demonstracji politycznej. Kamery biometryczne skanowały uczestników marszu „Unite the Kingdom, Unite the West” organizowanego przez Tommy’ego Robinsona w dzielnicy Camden.

Dla wielu organizacji broniących wolności obywatelskich to moment przełomowy. Do tej pory systemy rozpoznawania twarzy w Wielkiej Brytanii pojawiały się głównie na ulicach handlowych, stadionach czy podczas działań związanych z poszukiwaniem przestępców. Teraz technologia trafia bezpośrednio na protest polityczny.

Tego samego dnia odbyły się w Londynie dwie demonstracje,  patriotyczna i propalestyńska. Tylko ta pierwsza została objęta monitoringiem z rozpoznawaniem twarzy. 

Kamery będą analizują twarze uczestników demonstracji

Policja potwierdziła, że system system rozpoznawania twarzy zostanie rozmieszczony w okolicach demonstracji odbywającej się w Camden. Funkcjonariusze zapowiadają również użycie dronów monitorujących tłum z powietrza.

Według władz decyzję podjęto po analizie informacji wywiadowczych dotyczących potencjalnych zagrożeń bezpieczeństwa. Policja twierdzi, że system ma pomóc w identyfikacji osób poszukiwanych lub mogących stwarzać zagrożenie podczas wydarzenia.

Krytycy zwracają jednak uwagę na inny problem. Każda osoba przechodząca przez monitorowany obszar zostanie automatycznie zeskanowana i porównana z policyjnymi bazami danych. Nie ma znaczenia, czy ktoś bierze udział w demonstracji, przechodzi obok przypadkiem czy wraca z zakupów.

Protest jednej grupy pod specjalnym nadzorem

Kontrowersje wywołał także fakt, że tego samego dnia w Londynie odbył się duży marsz propalestyński związany z obchodami Dnia Nakby. Według szacunków miało w nim uczestniczyć około 30 tysięcy osób. Policja jednak nie planowała jednak wykorzystania rozpoznawania twarzy podczas tego wydarzenia.

Do sprawy odniósł się lider Reform UK Nigel Farage, który oskarżył służby o stosowanie podwójnych standardów wobec uczestników patriotycznej demonstracji. Mieszkańcy widzą w tym próbę zastraszenia uczestników legalnego protestu.

Setki tysięcy zeskanowanych twarzy

Policja Metropolitalna kilka dni wcześniej opublikowała wyniki sześciomiesięcznego programu pilotażowego prowadzonego w Croydon. Tam po raz pierwszy zamontowano kamery rozpoznawania twarzy bezpośrednio na elementach miejskiej infrastruktury, między innymi na latarniach.

W ciągu sześciu miesięcy system przeskanował ponad 470 tysięcy twarzy. Efektem było 173 aresztowania podczas 24 operacji policyjnych. Funkcjonariusze przekonują, że dzięki technologii udało się ograniczyć przestępczość i poprawić bezpieczeństwo mieszkańców.

Dane wywołały jednak falę krytyki. Organizacje zajmujące się ochroną prywatności podkreślają, że zdecydowana większość zeskanowanych osób nie miała żadnego związku z przestępstwami. Dla przeciwników technologii to przykład masowego nadzoru obejmującego zwykłych obywateli.

Kamery znikają z radiowozów i trafiają na stałe do miast

Dotychczas brytyjska policja korzystała głównie z mobilnych systemów montowanych w policyjnych vanach. Nowy model działania wygląda zupełnie inaczej. Kamery instalowane są na stałe w przestrzeni miejskiej i mogą działać praktycznie niezauważalnie dla przechodniów.

Eksperci od prywatności ostrzegają, że taki model przypomina rozwiązania znane z najbardziej zaawansowanych systemów monitoringu miejskiego na świecie. Stała infrastruktura pozwala uruchamiać identyfikację biometryczną praktycznie natychmiast i bez konieczności organizowania widocznej operacji policyjnej.

Co jednak ciekawe, brytyjski parlament nigdy nie przyjął odrębnej ustawy szczegółowo regulującej użycie rozpoznawania twarzy na żywo. Policja sama ustala procedury wdrażania tej technologii.

Ludzie mogą zacząć rezygnować z udziału w demonstracjach

Największe obawy dotyczą potencjalnego efektu mrożącego. Organizacje obywatelskie ostrzegają, że świadomość bycia skanowanym przez policyjne systemy może zniechęcać ludzi do uczestniczenia w legalnych protestach.

Dla wielu mieszkańców Wielkiej Brytanii demonstracje są jednym z podstawowych narzędzi wyrażania poglądów politycznych. Rozpoznawanie twarzy podczas zgromadzeń publicznych może sprawić, że część obywateli zacznie obawiać się udziału w manifestacjach.

Policja zapewnia, że dane osób niewzbudzających zainteresowania służb są szybko usuwane. Krytycy odpowiadają jednak, że sam fakt masowego skanowania twarzy podczas wydarzeń politycznych tworzy precedens, który jeszcze kilka lat temu wydawał się niemożliwy.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Rozpoznawanie twarzy AI tylko na patriotycznej demonstracji. Propalestyńska bez nadzoru
 0