Termopady od lat są standardowym sposobem odprowadzania ciepła z pamięci VRAM na kartach graficznych. Z czasem jednak mogą tracić swoje właściwości, co szczególnie w przypadku układów GDDR6X może prowadzić do wysokich temperatur. Jeden z youtuberów sprawdził nietypowe rozwiązanie tego problemu.
Blighted Agent zastosował bowiem pastę termoprzewodzącą pomiędzy pamięciami a istniejącymi padami. Efekt tego eksperymentu okazał się zaś zaskakująco dobry.
Blighted Agent zastosował pastę termoprzewodzącą pomiędzy pamięciami a istniejącymi padami. Efekt tego eksperymentu okazał się zaś zaskakująco dobry.
Pasta termiczna pod termopadem
Test przeprowadzono na karcie EVGA GeForce RTX 3080, która wymagała konserwacji układu chłodzenia. W pierwszym scenariuszu wymieniono wyłącznie pastę na GPU, pozostawiając fabryczne pady termiczne na kościach GDDR6X. Przy limicie mocy ustawionym na 450 W podczas testu FurMark temperatura rdzenia zbliżała się do 70°C, natomiast pamięci przekraczały 95°C. Nie są to optymalne wartości, szczególnie dla VRAM, więc youtuber postanowił coś z tym zrobić.
W związku z tym na moduły pamięci nałożył cienką warstwę pasty termoprzewodzącej, po czym pozostawiono istniejące termopady, dzięki czemu pasta znalazła się więc pomiędzy kośćmi GDDR6X a padami termicznymi. Rezultat? Temperatura najgorętszych modułów spadła do około 80°C, czyli nawet o 15°C względem poprzedniego pomiaru.
Efekt porównywalny z wymianą padów
Dla porównania autor testu całkowicie usunął stare pady i zastąpił je nowymi i co ciekawe, temperatury pamięci okazały się praktycznie identyczne jak w przypadku połączenia starego thermal pada z pastą termoprzewodzącą. Warto jednak zaznaczyć, że w eksperymencie wykorzystano mieszankę dwóch past: GD2 i MX-4. Dodatkowo zastosowanie samej pasty GD2 na rdzeniu pozwoliło obniżyć temperaturę GPU i pamięci do poziomu około 70-kilku stopni.
Ciekawa alternatywa dla wymiany thermal padów
Eksperyment pokazuje, że pasta termoprzewodząca może poprawić kontakt między pamięcią VRAM a istniejącym padem, szczególnie gdy ten z czasem stracił część swoich właściwości. Może to być interesująca metoda przedłużenia życia starszych kart graficznych, ale trzeba jednak pamiętać, że nie jest to uniwersalny sposób naprawy. Grubość i właściwości thermal padów są dobierane pod konkretną konstrukcję chłodzenia, a nadmiar pasty może przynieść więcej szkody niż pożytku. Jest to jednak znacznie mniej inwazyjne niż popularne eksperymenty z miedzianymi podkładkami.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
RTX 3080 gotował pamięci. Wystarczyła pasta w miejscu, w którym nie powinno jej być