Rząd uruchomił własnego Tindera. Na początek dla samotnych urzędników


Rząd uruchomił własnego Tindera. Na początek dla samotnych urzędników

Rząd Singapuru postanowił przetestować nietypowy sposób na poznawanie ludzi. Państwowa agencja GovTech uruchomiła aplikację FirstDate, która zamiast setek profili pokazuje użytkownikowi tylko jedno dopasowanie. Z rozwiązania mogą na razie korzystać wyłącznie wybrani pracownicy... administracji publicznej.

Pilotaż skierowano do niezamężnych i nieżonatych pracowników administracji w wieku od 21 do 35 lat. Mogą w nim uczestniczyć również osoby rozwiedzione i owdowiałe. Projekt jest o tyle nietypowy, że państwowa aplikacja nie próbuje naśladować popularnych serwisów randkowych. Nie ma tutaj przewijania kolejnych profili, oceniania zdjęć czy tworzenia długiej listy potencjalnych partnerów. FirstDate proponuje użytkownikowi jedną, konkretną osobę.

Aby skorzystać z aplikacji, uczestnicy logują się za pomocą Singpass, czyli krajowego systemu cyfrowej identyfikacji (taki mObywatel). Następnie wypełniają ankietę dotyczącą m.in. zainteresowań, stylu życia, wartości i preferencji. Na tej podstawie system wyszukuje potencjalne dopasowanie. Wykorzystuje przy tym algorytm Gale’a-Shapleya, opracowany do tworzenia stabilnych par. Obie osoby mają następnie 72 godziny na decyzję, czy chcą nawiązać kontakt.

Rządowy projekt w czasie rekordowo niskiej dzietności

Singapur mierzy się z bardzo niską dzietnością. Współczynnik dzietności rezydentów spadł w 2025 roku do 0,87, podczas gdy rok wcześniej wynosił 0,97. Dla porównania w 2015 roku było to 1,24. Poziom pozwalający na zastępowalność pokoleń szacuje się na około 2,1.

Pilotaż aplikacji ma kilka zabezpieczeń związanych z prywatnością. Użytkownicy są weryfikowani za pomocą Singpass, natomiast dane kontaktowe nie są przekazywane drugiej osobie bez obustronnej zgody. Uczestnicy nie zostaną również dopasowani do pracowników własnej agencji.

System wykorzystuje algorytm Gale’a-Shapleya

Singapur ma już doświadczenie w państwowym wspieraniu poznawania partnerów. W przeszłości zajmowały się tym m.in. Social Development Unit oraz później Social Development Network. Wraz z rozwojem komercyjnych aplikacji randkowych państwo stopniowo odchodziło jednak od bezpośredniego kojarzenia ludzi... co może być sensownym rozwiązaniem, jeżeli nawet co 10 takie dopasowanie sprawi, że powstaną z tego stałe związki.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Rząd uruchomił własnego Tindera. Na początek dla samotnych urzędników
 0