Sam Altman ponownie zabrał głos w sprawie wpływu sztucznej inteligencji na rynek pracy, starając się uspokoić rosnące obawy związane z zastępowaniem człowieka przez AI w różnych branżach.
Szef OpenAI, firmy odpowiedzialnej za ChatGPT podkreślił, iż celem jego platformy jest oferowanie narzędzi wspierających ludzi, a nie ich zastępowanie. Zaznaczył jednocześnie, że czarne scenariusze dotyczące znikania miejsc pracy w dłuższej perspektywie mogą się nie sprawdzić. Wypowiedź ta nie jest przypadkowa i pojawia się w okresie, gdy coraz więcej przedsiębiorstw ogłasza redukcje zatrudnienia, często łączone z wdrażaniem rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji.
Zwolnienia i zastępowanie człowieka AI
W ostatnich miesiącach zwolnienia dotknęły zarówno duże korporacje, jak i mniejsze przedsiębiorstwa, a automatyzacja zaczęła obejmować coraz więcej obszarów pracy. Jednym z przykładów jest King, twórca popularnej gry Candy Crush Saga, który po wdrożeniu wewnętrznych narzędzi AI ograniczył zatrudnienie wśród zespołu deweloperskiego.
Szef OpenAI twierdzi, że AI nie zastąpi człowieka w pracy. Wypowiedź ta nie jest przypadkowa i pojawia się w okresie, gdy coraz więcej przedsiębiorstw ogłasza redukcje zatrudnienia, często łączone z wdrażaniem rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji.

Podobne działania miały miejsce w branży rekrutacyjnej, gdzie serwisy Indeed oraz Glassdoor zredukowały około 1300 miejsc pracy po usprawnieniu procesów dopasowywania kandydatów przez własne systemy. Rosną więc obawy, że AI może przejmować kolejne obowiązki wykonywane dotąd przez ludzi.
Szef OpenAI uspokaja
Słowa Altmana mają uspokoić branżę, a także utwierdzić w przekonaniu, iż rozwój technologii będzie prowadził do zmiany metod pracy, a nie jej całkowitego zaniku. To inna wizja w przeciwieństwie do Dario Amodei z Anthropic, według którego AI może wkrótce odpowiadać za znaczną część generowania kodu. Altman zwrócił również uwagę, iż w dłuższej perspektywie ludzie mogą znaleźć nowe, bardziej satysfakcjonujące zajęcia, a rozwój technologii może otworzyć nowe możliwości zawodowe.
Jednocześnie jego wcześniejsze wypowiedzi na temat pracy biurowej wywołały kontrowersje, gdy porównał ją do pracy fizycznej, sugerując, iż zmiany na rynku pracy są czymś naturalnym w dłuższej perspektywie.
Trzeba być przygotowanym na przyszłość
Nie brak opinii, że pracownicy powinni przygotować się na stopniową zmianę kompetencji i większą rolę narzędzi AI w codziennej pracy. Decyzje firm technologicznych wpływają na kierunek rozwoju całych branż i mogą przyspieszyć transformację rynku pracy.
Mimo sceptycznych głosów zastąpienie człowieka przez maszynę w wielu branżach wydaje się mało prawdopodobne. Na pewno nie dojdzie do tego w dającej przewidzieć się przyszłości.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Sam Altman o AI i pracy. "Nie dojdzie do tego"