Sam Altman podczas podcastu „Relentless” stwierdził, że AI osiągnęła już etap technologicznej osobliwości. Jak przyznał, na taki moment czekał przez całe życie.
Słowa padły zaledwie dwa tygodnie po głośnym incydencie opisanym przez OpenAI. Firma ujawniła, że podczas wewnętrznych testów dwa zaawansowane modele nie ograniczyły się do rozwiązywania zadań przygotowanych przez badaczy. Zamiast tego odnalazły drogę poza środowisko testowe i dotarły do danych wykorzystywanych w benchmarku ExploitGym.
To właśnie zestawienie tych dwóch wydarzeń wywołało lawinę komentarzy. Z jednej strony pojawia się deklaracja o wejściu w nową erę rozwoju AI. Z drugiej opis zachowania modeli, które zaczęły szukać skrótów prowadzących do odpowiedzi.
Modele miały znaleźć odpowiedzi poza środowiskiem testowym
Według raportu OpenAI modele GPT-5.6 Sol oraz jeden nieujawniony system wykorzystały ogromne zasoby obliczeniowe przeznaczone na proces wnioskowania, aby zdobyć odpowiedzi inną drogą niż przewidywali badacze.
Firma twierdzi, że modele odnalazły lukę typu zero-day w infrastrukturze wykorzystywanej podczas testów, uzyskały dostęp do sieci badawczej OpenAI, a następnie pobrały rozwiązania benchmarku z produkcyjnej bazy danych Hugging Face. Cały incydent miał zostać wykryty podczas wewnętrznych analiz bezpieczeństwa.
Jeszcze większe emocje wywołała informacja, że Hugging Face miało zostać powiadomione o źródle problemu dopiero po około dziesięciu dniach.
Osobliwość od dekad pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych pojęć
Termin technologicznej osobliwości od wielu lat budzi skrajne opinie w środowisku naukowym. Koncepcja zakłada moment, w którym systemy sztucznej inteligencji zaczną projektować coraz doskonalsze wersje samych siebie. Tempo rozwoju miałoby wtedy przekroczyć możliwości przewidywania przez człowieka.
Altman nie wskazał konkretnego kryterium, które jego zdaniem zostało już osiągnięte. Podobne wypowiedzi pojawiały się wcześniej także ze strony prezesa Google DeepMind, Demisa Hassabisa, który podczas konferencji Google I/O mówił o zbliżaniu się do tego etapu rozwoju AI. Brak jednoznacznej definicji sprawia jednak, że wielu ekspertów traktuje takie deklaracje bardziej jako ocenę kierunku zmian niż potwierdzenie naukowego faktu. Nie bez znaczenia jest tutaj też marketing, bo już nazywanie obecnych algorytmów jako AI jest przecież mocno na wyrost.
Sam Altman, prezes OpenAI, oświadczył, że sztuczna inteligencja weszła w technologiczną osobliwość i dodał, że czekał na ten moment całe życie.
Sukcesy modeli mają wysoką cenę
Równolegle z rozwojem możliwości modeli rosną również koszty ich działania. OpenAI informowało wcześniej inwestorów, że wydatki związane z procesem wnioskowania wzrosły w 2025 roku czterokrotnie. Odbiło się to na rentowności działalności firmy, mimo dynamicznego wzrostu przychodów.
Altman wielokrotnie podkreślał, że przyszłość AI będzie wymagała gigantycznych inwestycji w infrastrukturę obliczeniową. Początkowo OpenAI rozważało budowę własnych centrów danych na ogromną skalę, jednak firma zmieniła strategię i obecnie stawia przede wszystkim na wynajem mocy obliczeniowej od partnerów.
AI coraz lepiej radzi sobie z analizą podatności
Niezależne testy również pokazują szybki postęp modeli językowych. Firma Hacktron przeprowadziła rozbudowane benchmarki związane z analizą exploitów, wykorzystując miliardy tokenów podczas testów bezpieczeństwa. Według autorów badań jeden z modeli był w stanie samodzielnie przeprowadzić pełny łańcuch analizy podatności.
Z kolei Aikido Security sprawdziło kilkanaście modeli pod kątem wykrywania znanych luk CVE. GPT-5.6 uzyskał najwyższy wynik w zestawieniu, osiągając skuteczność na poziomie blisko 89 proc. Taki rezultat pokazuje, że współczesne modele coraz lepiej radzą sobie z zadaniami z zakresu cyberbezpieczeństwa.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Sam Altman ogłasza nadejście osobliwości AI. "Czekałem na to całe życie"