Samsung otrzymał ważne wsparcie ze strony sądu, które może osłabić planowany strajk pracowników. Jak podaje Financial Times, sąd w Suwon wydał w ostatniej chwili nakaz ograniczający zakres protestu zaplanowanego na 21 maja, zmuszając jednocześnie obie strony do powrotu do negocjacji.
Pracownicy są niezadowoleni m.in. z limitów dotyczących bonusów oraz domagają się większego udziału w zyskach firmy. Według wcześniejszych planów protest miał potrwać 18 dni, a udział w nim mogło wziąć nawet około 45 tysięcy osób. Teraz jednak sąd częściowo przychylił się do wniosku Samsunga i uznał, iż poziom zatrudnienia odpowiedzialnego za bezpieczeństwo zakładów, ochronę sprzętu oraz utrzymanie jakości produktów musi pozostać na normalnym poziomie nawet podczas strajku.
Sąd ogranicza protestujących
Dodatkowo związki zawodowe i ich liderzy nie będą mogli blokować wejść do zakładów, zajmować obiektów firmy ani uniemożliwiać pracy osobom, które nie zdecydują się przyłączyć do protestu. Za złamanie tych zasad przewidziano bardzo wysokie kary finansowe wynoszące około 100 milionów wonów dziennie, czyli mniej więcej 74 tysiące dolarów.
Samsung znalazł się w centrum kolejnego dużego sporu pracowniczego w Korei Południowej, ale firma właśnie otrzymała ważne wsparcie ze strony sądu, które może osłabić planowany strajk pracowników.

Decyzja sądu wyraźnie poprawia pozycję Samsunga przed dalszymi negocjacjami i jednocześnie ogranicza siłę nacisku, jaką mogliby wywrzeć pracownicy podczas protestu. W porównaniu z wcześniejszymi strajkami w branży technologicznej w Korei Południowej obecny konflikt jest szczególnie ważny, ponieważ dotyczy jednego z największych producentów elektroniki na świecie oraz firmy mającej ogromny wpływ na rynek półprzewodników, smartfonów i pamięci.
Samsung zaczął działać już wcześniej
Samsung już wcześniej zaczął ograniczać produkcję w części zakładów, przygotowując się na możliwe zakłócenia związane ze strajkiem. Mimo tego po informacji o decyzji sądu akcje firmy wzrosły, bo inwestorzy uznali, że ryzyko poważniejszych problemów zostało częściowo ograniczone. Według Reutersa rozmowy między Samsung Electronics a związkami zawodowymi zostały już wznowione, choć przedstawiciele pracowników podkreślają, że brak porozumienia nadal może doprowadzić do rozpoczęcia protestu.
Kwestia wynagrodzeń
W tle całego sporu pojawia się także kwestia wynagrodzeń w konkurencyjnych firmach. Pracownicy Samsunga odrzucili ofertę jednorazowej premii wynoszącej około 340 tysięcy wonów na osobę, a sytuację dodatkowo komplikuje polityka firmy SK hynix, która ma oferować znacznie wyższe bonusy oraz gwarancję ich utrzymania przez następne lata. Dla części pracowników może to być sygnał, że Samsung przestaje być najbardziej atrakcyjnym miejscem pracy w koreańskim sektorze technologicznym.
Rząd obserwuje działania wokół Samsunga
Samsung pozostaje jednym z kluczowych graczy światowego rynku elektroniki, więc większe problemy produkcyjne mogłyby wpłynąć na dostępność komponentów, pamięci i urządzeń sprzedawanych na całym świecie. Praktyczne znaczenie dla rynku jest takie, że długotrwały konflikt mógłby odbić się na cenach oraz terminach dostaw sprzętu elektronicznego.
Rząd Korei Południowej również obserwuje sytuację i zapowiada wykorzystanie wszystkich możliwych środków, aby uniknąć pełnego strajku, włącznie z awaryjnym arbitrażem, który mógłby tymczasowo zablokować protest na 30 dni.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Samsung dostał wsparcie sądu. Wielki strajk stanął pod znakiem zapytania