Według nieoficjalnych doniesień Samsung może zastosować ogniwa krzemowo-węglowe w Galaxy S27 Ultra. To rozwiązanie jest już obecne w smartfonach niektórych producentów i ma potencjał, by zwiększyć pojemność baterii bez konieczności powiększania konstrukcji samego urządzenia.
Baterie typu silicon-carbon różnią się od ogniw litowo-jonowych przede wszystkim budową anody. Zamiast grafitu wykorzystują kompozyt krzemu oraz węgla, który teoretycznie może magazynować znacznie więcej jonów litu. W praktyce oznacza to możliwość zwiększenia pojemności przy zachowaniu smukłej konstrukcji. Technologia ta ma jednak swoje ograniczenia, między innymi potencjalnie krótszą żywotność w dłuższym okresie użytkowania, dlatego producenci podchodzą do niej ostrożnie.
Nowa bateria w Galaxy S27 Ultra
Z przecieków wynika, iż Samsung testuje różne konfiguracje takich baterii, w tym bardzo duże zestawy przekraczające nawet 10 000 mAh. Mimo tego raczej nie ma co liczyć na aż tak pojemną baterię. Bardziej prawdopodobny scenariusz zakłada zastosowanie ogniwa o pojemności około 5800 mAh w modelu Galaxy S27 Ultra.
Według nieoficjalnych doniesień Samsung może zastosować ogniwa krzemowo-węglowe w Galaxy S27 Ultra. To rozwiązanie jest już obecne w smartfonach niektórych producentów i ma potencjał, by zwiększyć pojemność baterii bez konieczności powiększania konstrukcji samego urządzenia.
The Galaxy S27U vs S27 Pro
— Schrödinger (@phonefuturist) April 26, 2026
Main Upgraded
Battery bump(between 5200mAh % 5800mAh RTD)
Display Upgraded (M16 Ultra only)
Possible telephoto Upgrade
Exynos 2700 with SBS
UFS 5.0 pic.twitter.com/gDqWcAJVvw
Kluczową rolę odegra nowy ekran oparty na technologii M16 OLED, który przyniesie zauważalny wzrost wydajności energetycznej. Zmiana materiałów użytych do emisji światła, szczególnie w przypadku koloru niebieskiego, może przełożyć się na mniejsze zużycie energii podczas codziennego korzystania ze smartfona.
Wzrost wydajności dzięki nowemu układowi
Drugim ważnym elementem układanki będzie procesor. W przypadku tej generacji mówi się o wykorzystaniu zarówno układów Snapdragon, jak i jednostki Exynos 2700. Ten drugi wprowadzi istotne zmiany w architekturze, w tym bliższą integrację pamięci RAM z samym układem, co może skrócić ścieżki komunikacji oraz poprawić efektywność. Dodatkowo ulepszony system odprowadzania ciepła ma zapewnić stabilniejszą pracę pod obciążeniem.
Ewolucja zamiast rewolucji
Samsung klasycznie postawi na ewolucję zamiast rewolucji. Dotychczasowe przecieki nie wskazują, by miało się to zmienić, więc dostaniemy serię z nowymi procesorami, drobnymi usprawnieniami i nieco pojemniejszą baterią w przypadku flagowego wydania. Tutaj jednak też nie należy nastawiać się, iż Samsung dogoni konkurencję z Chin, która stosuje już bardzo pojemne baterie.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Samsung testuje ogniwa przyszłości. Krzemowo-węglowe baterie nadchodzą