Znany działacz ruchu Right to Repair i youtuber technologiczny Louis Rossmann zapowiada pozew przeciwko Samsungowi. Powodem jest reklamacja dysku SSD 990 Pro o pojemności 4 TB, która według Rossmanna została rozpatrzona w sposób całkowicie nieakceptowalny. Sprawa dotyka jednego z najbardziej drażliwych tematów współczesnej elektroniki: tego, jak producenci realizują gwarancje, gdy ceny sprzętu gwałtownie rosną.
Rossmann twierdzi, że jego nośnik uległ awarii jeszcze w okresie gwarancyjnym. Zamiast wymiany produktu na nowy egzemplarz, Samsung zaproponował zwrot pierwotnej kwoty zakupu wynoszącej 330 dolarów. Problem polega na tym, że identyczny model miał być w tym samym czasie dostępny w oficjalnym sklepie Samsunga na Amazonie za aż 949 dolarów.
Wadliwy SSD i zaskakująca odpowiedź producenta
Cała historia rozpoczęła się od awarii popularnego dysku Samsung 990 Pro 4TB. Rossmann przekonuje, że nośnik pracował w bardzo dobrych warunkach. Dysk znajdował się pod radiatorem chłodzonym dodatkowymi wentylatorami, a dane były zabezpieczone dzięki konfiguracji RAID 1. Po wykryciu problemu youtuber przesłał do Samsunga dokumentację techniczną oraz logi błędów. Jak relacjonuje, początkowo producent miał potwierdzić, że przedstawione informacje wskazują na uszkodzenie urządzenia.
Sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót po analizie przeprowadzonej przez serwis. Samsung poinformował klienta, że dysk działa prawidłowo i odesłał urządzenie. Rossmann ponownie podłączył nośnik do własnej infrastruktury testowej i twierdzi, że problem nadal występował. To właśnie wtedy konflikt wszedł na zupełnie nowy poziom.
Zwrot pieniędzy zamiast wymiany
Po kolejnych rozmowach Samsung miał zaproponować zwrot 330 dolarów, czyli dokładnie tyle, ile Rossmann zapłacił za dysk w momencie zakupu. Dla aktywisty taka propozycja była nie do zaakceptowania. Według niego zwrot historycznej ceny nie pozwala na zakup identycznego produktu, ponieważ obecna cena rynkowa jest niemal trzykrotnie wyższa.
Rossmann zwraca uwagę na fakt, że ten sam model SSD miał być dostępny w oficjalnym sklepie Samsunga na Amazonie. W jego ocenie producent nie może jednocześnie twierdzić, że nie posiada zapasów do realizacji wymiany gwarancyjnej i sprzedawać identyczny produkt klientom detalicznym.
Kluczowy zapis w gwarancji
Dokument przewiduje dwa rozwiązania: naprawę lub wymianę produktu na egzemplarz o porównywalnej albo wyższej funkcjonalności, a dopiero w sytuacji braku takiej możliwości zwrot aktualnej wartości rynkowej urządzenia. Rossmann interpretuje ten zapis jednoznacznie. Skoro dyski są nadal dostępne w sprzedaży, producent powinien dostarczyć sprawny egzemplarz zastępczy.
Samsung najwyraźniej przyjął inną interpretację procedury gwarancyjnej, proponując zwrot pieniędzy zamiast wymiany sprzętu.
Sprawa ważna dla całej branży
Konflikt wykracza daleko poza pojedynczy dysk SSD. Dla wielu użytkowników komputerów to test tego, jak producenci elektroniki podchodzą do zobowiązań gwarancyjnych w czasach dynamicznych zmian cen sprzętu. Jeżeli sąd przyzna rację Rossmannowi, producenci mogą zostać zmuszeni do bardziej restrykcyjnego realizowania wymian gwarancyjnych w sytuacjach, gdy identyczne produkty pozostają dostępne w sprzedaży.
Rossmann zapowiedział już, że daje Samsungowi 60 dni na dostarczenie nowego dysku SSD. Jeśli tak się nie stanie, sprawa trafi do sądu w Austin w Teksasie.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Samsung odmówił wymiany wadliwego SSD, bo woli sprzedać drożej. YouTuber szykuje pozew