Samsung szykuje istotną zmianę w strategii smartfonowej. Producent zamierza ograniczyć produkcję popularnych modeli Galaxy A, a większą uwagę poświęcić droższym urządzeniom z serii Galaxy S i Galaxy Z. Powodem są rosnące ceny układów pamięci i problemy z dostępnością komponentów. Zmiana może odbić się nie tylko na ofercie producenta, lecz także na cenach telefonów wybieranych przez osoby z mniejszym budżetem.
Według doniesień południowokoreańskiego serwisu Electronic Times Samsung poinformował partnerów z łańcucha dostaw o ograniczeniu planowanej produkcji smartfonów Galaxy A w czwartym kwartale 2026 roku o około 20 proc. w porównaniu z założeniami przyjętymi na początku roku. Posunięcie to oznacza roczną redukcję o około 10 milionów jednostek, co podkreśla zdecydowane odejście od historycznego uzależnienia Samsunga od czystej wielkości dostaw.
Dla polskich klientów to szczególnie niepokojąca wiadomość. Modele Galaxy A od lat stanowią jeden z najbardziej rozpoznawalnych wyborów w popularnych przedziałach cenowych. Oferują funkcje znane z droższych smartfonów, ale bez konieczności wydawania kilku tysięcy złotych.
Jeżeli Samsung rzeczywiście ograniczy produkcję, mniejsza liczba dostępnych egzemplarzy może przełożyć się na wyższe ceny w sklepach. Szczególnie jeśli popyt utrzyma się na dotychczasowym poziomie, a sprzedawcy będą mieli mniejsze możliwości organizowania promocji.
Galaxy A z mniejszą produkcją. Cięcia sięgają milionów sztuk
Branżowi eksperci zauważają, że zamówienia na podzespoły zostały znacząco ograniczone, a wstępne prognozy na nadchodzący rok wskazują na dalsze cięcia produkcji przekraczające 10 procent w segmencie średniej i niskiej półki.
Galaxy A to ważna część oferty koreańskiego producenta, skierowana do klientów szukających telefonów w bardziej przystępnych cenach. Ograniczenie dostaw pokazuje, że Samsung musi ponownie ocenić opłacalność tego segmentu. Duża liczba sprzedanych urządzeń nie wystarczy, jeśli koszty ich produkcji rosną szybciej niż możliwe do uzyskania zyski.
Chipflacja uderza w tanie smartfony
U podstaw tego spadku leży poważna „chipflacja” i dotkliwy niedobór surowców. Wraz ze wzrostem cen pamięci, mobilne pamięci DRAM i flash NAND pochłaniają obecnie ponad połowę całkowitego BoM w budżetowych telefonach komórkowych.
Inny przedstawiciel branży dodał: „Dział biznesowy Mobile eXperience (MX) firmy Samsung Electronics jest w stanie najwyższej gotowości po poniesionych w tym roku stratach. W przyszłym roku planujemy również ograniczyć produkcję serii Galaxy A o ponad 10%”.
Samsung stawia na Galaxy S i Galaxy Z
W odpowiedzi na rosnące koszty firma ma przesuwać zasoby w stronę flagowych smartfonów z serii Galaxy S oraz składanych modeli Galaxy Z. Droższe urządzenia dają producentowi większe możliwości uzyskania wysokiej marży, dlatego w trudniejszych warunkach mogą okazać się bardziej opłacalne niż telefony budżetowe.
Samsung szuka również sposobów na utrzymanie sprzedaży bez konieczności zwiększania produkcji nowych urządzeń. Jednym z nich jest rozszerzanie oferty smartfonów odnowionych, które mogą przyciągnąć klientów szukających tańszej alternatywy dla nowych modeli.
Dla kupujących sytuacja nie musi jednak oznaczać dobrych wiadomości. Jeśli ceny podzespołów nadal będą rosły, producenci mogą próbować przerzucać część dodatkowych kosztów na klientów. W przypadku tańszych smartfonów może to oznaczać wyższe ceny lub mniej atrakcyjne wyposażenie w tej samej cenie.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Popularne w Polsce Samsungi zagrożone. Producent woli bogatszych klientów