Studio BioWare przechodzi poważną restrukturyzację. W ramach zmian firma zdecydowała się wyrzucić cały zespół scenarzystów pracujących nad najnowszą odsłoną serii, Dragon Age: The Veilguard. Wśród zwolnionych znalazł się również Patrick Weekes, główny scenarzysta gry i wieloletni weteran BioWare, który po 20 latach współpracy oficjalnie ogłosił swoje odejście.
Decyzja o rozstaniu ze scenarzystami jest jednym z najpoważniejszych wstrząsów, jakie dotknęły studio w ostatnich latach. Weekes, który odegrał kluczową rolę w kształtowaniu fabularnej warstwy serii Dragon Age, podzielił się wiadomością o swoim odejściu na mediach społecznościowych. „To był zaszczyt pracować z tak wieloma niesamowitymi deweloperami przez moje 20 lat w BioWare i będę pielęgnował wspomnienia wspaniałych ludzi ze społeczności, których poznałem po drodze” – napisał Weekes w pożegnalnym wpisie.
Dragon Age: The Veilguard – ambitna kontynuacja rozłożona przez woke
Na liście zwolnionych znalazły się osoby o kluczowym znaczeniu dla kształtu fabularnego The Veilguard, w tym:
-
Trick Weekes – główny scenarzysta,
-
Karin West-Weekes – główna redaktorka,
-
Ryan Cormier – redaktor narracji.
To jednak nie koniec zmian. Z BioWare pożegnali się również:
-
Jennifer Cheverie Cott – producentka,
-
Daniel Steed – producent gry,
-
Lina Anderson – starszy menedżer produktu,
-
Madolin Bee – kierownik projektu,
-
Michelle Flamm – starsza projektantka systemów.
Dodatkowo Sheryl Chee, wieloletnia scenarzystka odpowiedzialna za postacie oraz Derek Wilks, projektant filmowy, zostali przeniesieni do EA Motive, studia odpowiedzialnego m.in. za remake Dead Space.
Dragon Age: The Veilguard poniżej oczekiwań
Decyzja o restrukturyzacji zapadła zaledwie tydzień po ujawnieniu przez Electronic Arts, że liczba graczy, którzy do tej pory zaangażowali się w Dragon Age: The Veilguard, wynosi około 1,5 miliona. Oznacza to, że faktyczna sprzedaż gry może być jeszcze niższa, stanowiąc zaledwie 50% zakładanych wyników.
Dla EA, które miało wysokie oczekiwania wobec nowej odsłony serii, to poważny cios. Dragon Age od lat uchodził za jedną z kluczowych marek BioWare, a The Veilguard miał być triumfalnym powrotem studia do czołówki branży RPG.
Pożegnanie z aktualizacjami? Tajemniczy wpis w patchu 5
Tuż po tych doniesieniach twórcy The Veilguard wydali Patch 5, który poprawiał błędy i balans gry. Jednak to nie same poprawki zwróciły uwagę społeczności, lecz jedno, krótkie zdanie w jego opisie.
Na końcu listy zmian znalazło się bowiem „dareth shiral” – fraza w języku elfów z uniwersum Dragon Age, która oznacza „bezpiecznej podróży”, ale w bardziej powszechnym znaczeniu – „pożegnanie”. To sprawiło, że wielu graczy zaczęło spekulować, że gra nie otrzyma już żadnych dalszych aktualizacji, w tym poprawek jakości życia czy nowych dodatków. Niedługo później potwierdziło to studio. „Dziękujemy wszystkim za granie w Dragon Age: The Veilguard. Byliśmy bardzo zadowoleni ze stabilności gry w momencie premiery i mamy nadzieję, że spodobały się wam nasze dotychczasowe poprawki jakości. Ponieważ gra jest stabilna, będziemy monitorować wszelkie błędy psujące rozgrywkę, jeśli takowe się pojawią. Dareth shiral!” – napisali deweloperzy w oświadczeniu.
Co dalej z Dragon Age?
Seria Dragon Age od lat zmaga się z wewnętrznymi problemami BioWare. Po sukcesie Dragon Age: Inquisition w 2014 roku studio wielokrotnie zmieniało kierunek kolejnej odsłony. Początkowo The Veilguard miało być grą-usługą, ale po fali negatywnych reakcji fanów zdecydowano się powrócić do tradycyjnej formuły RPG.
Teraz, po słabej premierze, zwolnieniach kluczowych scenarzystów i niepewnym wsparciu gry, wielu graczy obawia się, że Electronic Arts może całkowicie zamrozić rozwój kolejnych odsłon Dragon Age.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Scenarzyści odpowiedzialni za porażkę Dragon Age: The Veilguard wylecieli. Czystki w BioWare