Robisz selfie ze znakiem „peace”? Mogą przejąć Twoje odciski palców


Robisz selfie ze znakiem „peace”? Mogą przejąć Twoje odciski palców

Przez lata znak pokoju na selfie był niewinnym gestem kojarzonym z wakacjami, koncertami i kulturą internetu. Dziś coraz częściej pojawia się jednak pytanie, czy popularna poza nie staje się przypadkiem źródłem danych biometrycznych dostępnych dla każdego, kto potrafi wykorzystać nowoczesne narzędzia sztucznej inteligencji.

Dyskusję rozgrzał chiński ekspert finansowy Li Chang, który w programie telewizyjnym pokazał, że współczesne kamery o wysokiej rozdzielczości potrafią uchwycić szczegóły opuszków palców nawet z odległości około półtora metra. Największe poruszenie wywołało jednak coś innego. Według Changa obraz, który dla ludzkiego oka wydaje się rozmazany i bezużyteczny, może zostać wyostrzony przez algorytmy AI do poziomu pozwalającego na analizę wzorów linii papilarnych.

To scenariusz brzmiący jak cyberpunkowa fantazja, ale specjaliści od bezpieczeństwa przyznają, że technologia faktycznie zbliża się do takich możliwości.

AI potrafi dostrzec więcej niż człowiek

Eksperci podkreślają, że nowoczesne modele sztucznej inteligencji są coraz skuteczniejsze w rekonstrukcji szczegółów ukrytych na zdjęciach. Algorytmy wykorzystywane do poprawy jakości obrazu potrafią odtwarzać detale zaskakująco dokładnie, szczególnie gdy dysponują wieloma fotografiami tej samej osoby wykonanymi pod podobnym kątem.

Lewis Berry, główny architekt bezpieczeństwa i specjalista Microsoft MVP w firmie Inforcer, przyznaje, że temat nie jest wyssany z palca. Jego zdaniem rekonstrukcja odcisków palców na podstawie zdjęć jest technicznie możliwa, choć wymaga ukierunkowanego działania i odpowiednich materiałów.

Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy ktoś regularnie publikuje selfie pokazujące te same palce. W takich warunkach algorytmy mogą stopniowo budować coraz dokładniejszy obraz linii papilarnych.

Problem znany od lat wraca ze zdwojoną siłą

Choć dla wielu osób temat brzmi nowo, środowisko bezpieczeństwa ostrzegało przed podobnym zagrożeniem już ponad dekadę temu. W 2014 roku badacz biometrii Jan Krissler pokazał, że był w stanie odtworzyć odcisk palca Ursuli von der Leyen na podstawie zdjęć wykonanych podczas publicznego wystąpienia.

W tamtym czasie technologia budziła niedowierzanie. Dziś możliwości sztucznej inteligencji są wielokrotnie większe, a kamery w smartfonach rejestrują obrazy w jakości, która jeszcze kilka lat temu była dostępna wyłącznie dla profesjonalnego sprzętu fotograficznego.

Do tego dochodzi gigantyczna skala publikowanych zdjęć. Media społecznościowe są pełne selfie wykonywanych z bliskiej odległości, często w bardzo wysokiej rozdzielczości. Każda fotografia staje się potencjalnym źródłem danych biometrycznych.

Odciski palców chronią dziś znacznie więcej niż smartfony

Jeszcze kilka lat temu większość osób kojarzyła odcisk palca głównie z odblokowywaniem telefonu. Obecnie biometria jest używana znacznie szerzej. Linie papilarne zabezpieczają dostęp do budynków firmowych, serwerowni, magazynów logistycznych, systemów bankowych i kontroli granicznych.

Eksperci zaznaczają, że przeciętny użytkownik internetu raczej nie stanie się celem skomplikowanej operacji pozyskiwania odcisków palców ze zdjęć. Inaczej wygląda sytuacja osób publicznych, menedżerów wysokiego szczebla czy pracowników mających dostęp do infrastruktury krytycznej.

W takich przypadkach cyberprzestępcy mogą uznać zdobycie danych biometrycznych za wyjątkowo cenny cel.

Selfie mogą stać się kopalnią danych dla cyberprzestępców

Li Chang podczas swoich wystąpień sugerował, by ograniczyć publikowanie zdjęć z wyraźnie widocznymi opuszkami palców. Doradza również unikanie powtarzania identycznych gestów na fotografiach publikowanych w sieci.

Specjaliści od cyberbezpieczeństwa przypominają, że współczesne ataki coraz częściej opierają się na analizie ogromnych ilości publicznie dostępnych danych. Zdjęcia wrzucane do internetu potrafią zdradzić lokalizację, używany sprzęt, nawyki użytkownika, a teraz potencjalnie także fragmenty danych biometrycznych.

W czasach, gdy sztuczna inteligencja potrafi analizować obrazy z dokładnością niedostępną dla człowieka, nawet niewinny gest wykonywany podczas selfie może nabrać zupełnie nowego znaczenia.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Robisz selfie ze znakiem „peace”? Mogą przejąć Twoje odciski palców
 0