Silnik Call of Duty: Modern Warfare i kolejnych odsłon stworzyli Polacy

Silnik Call of Duty: Modern Warfare i kolejnych odsłon stworzyli Polacy

Nie jest to żadna tajemnica, ale nie wszyscy mogą wiedzieć, że to właśnie Polacy z lokalnego oddziału Infinity Ward stworzyli silnik nadchodzących odsłon serii Call of Duty, włącznie z tegorocznym Call of Duty: Modern Warfare. Studio pracuje nad nowymi rozwiązaniami już od 5 lat, a teraz Michał Drobot – szef Infinity Ward Poland postanowił rzucić nieco światła na ich dokonania. Twórca od samego początku podkreśla, że celem nie było tylko zaoferowanie 4K z HDR, co teraz nie jest właściwie niczym szczególnym, ale wprowadzenie jak największego realizmu. Ma to być możliwe dzięki fotogrametrii, która nie jest tylko tworzeniem gry bazując na zdjęciach. "Zdjęcia fotogrametryczne z pustyni w Arizonie zajmowały ponad 2 TB. Nie jest łatwo przerzucić to do gry. Spędziliśmy mnóstwo czasu wymyślając, jak skompresować te dane (...) - wyjaśnia Michał Drobot i dodaje: "Mieliśmy wszystkie szczegóły z rzeczywistych obiektów pochodzące z fotogrametrii. Nie jest to tak proste jak zrobienie zdjęcia krzewu czy błota na bagnie i przerzucenie ich do gry. Trzeba zrozumieć, jak błoto reaguje na różne rodzaje efektów i różne rodzaje światła...  Tak, zrobiliśmy skanowanie laserowe. Niektóre elementy są półprzezroczyste,  przezroczyste elementy są stosunkowo łatwe do przerzucenia, ale stworzenie półprzezroczystych elementów, które zwiększają efekty gry i wyglądają dobrze jest dość trudne".

Wierzymy w możliwości naszych rodaków i jeśli opis faktycznie pokrywa się z rzeczywistością, to seria Call of Duty wreszcie odżyje i skończą się docinki o archaicznym silniku Quake 3 Arena. Czekamy z niecierpliwością.

Nie tylko otoczenie jest ważne i nacisk położono również na postacie, starając się wiernie odzwierciedlić reakcje twarzy. W tym celu wykorzystano technologię, która rejestruje nawet zmarszczki i napięcie skóry wokół ust. "Wykonujemy przechwytywanie ogromnej ilości danych, w tym szczegółów takich jak zmarszczki, zmiany napięcia skóry wokół ust, gdy bohaterowie rozmawiają lub są podekscytowani. To jest przechwytywanie  2.0, w którym uzyskujemy ten dodatkowy poziom szczegółowości". Również światło jest bardzo ważne i ma wykraczać poza możliwości ludzkiego wzroku. "Mamy technologię, z której jesteśmy naprawdę dumni, nazywamy ją renderingiem spektralnym. Jeśli weźmiemy obraz ze sceny z kampanii w Townhouse i obejrzymy go w normalnym oświetleniu, zobaczymy, że większość obrazu jest całkowicie ciemna. My istoty ludzkie widzimy tylko długości fal RGB, nie widzimy podczerwieni ani ultrafioletu. W przypadku silnika gry chcieliśmy zobaczyć wszystkie inne widma światła (...) W tej grze postawiliśmy na realizm, przykładowo operatorzy Tier One mają Night Vision Goggles (NVG). Włączasz je i widzisz noktowizję. Ale czym jest ta noktowizja? To przecież tylko widzenie w podczerwieni. Upewniliśmy się więc, że całe oświetlenie w grze ma widmo podczerwieni".

Seria Call of Duty to również uzbrojenie i tutaj też deweloperzy mieli przyłożyć się do zadania. "Podczas pracy nad projektem musiałem patrzeć i dotykać wielu różnych rodzajów broni. Istnieje ogromna ilość ludzi, którzy modyfikują swoją broń za pomocą naprawdę skomplikowanych elementów  i materiałów. Są farby proszkowe, ceramiczne... żeby broń zawsze działała w terenie, trzeba ją wyczyścić i nasmarować... Musieliśmy symulować efekt tęczy na oleju z pistoletu po jego oczyszczeniu. Przezroczyste efekty na pistolecie, efekty ceramiczne, efekty malowania proszkowego. Sprawdziliśmy to wszystko i udało się sprawić, że wszystko w grze wygląda tak dobrze, jak to tylko możliwe".

Pokaż / Dodaj komentarze do: Silnik Call of Duty: Modern Warfare i kolejnych odsłon stworzyli Polacy

 0