Sztuczna inteligencja napędza największy boom w branży pamięci od wielu lat. Problem polega na tym, że producenci nie są w stanie nadążyć za popytem. Największy dostawca zaawansowanych pamięci dla systemów AI właśnie zapowiedział gigantyczną rozbudowę mocy produkcyjnych. Na pełne efekty trzeba jednak poczekać aż do 2034 roku.
SK Hynix, światowy lider w produkcji pamięci HBM wykorzystywanych przez najpotężniejsze akceleratory AI, zamierza potroić swoje zdolności produkcyjne. Informację potwierdził przewodniczący SK Group Chey Tae-won w rozmowie z Nikkei Asia. Choć skala inwestycji robi ogromne wrażenie, harmonogram pokazuje, że na realne efekty jeszcze długo przyjdzie nam czekać.
AI napędza bezprecedensowy głód pamięci
Jeszcze kilka lat temu producenci pamięci DRAM i NAND regularnie przechodzili przez dobrze znane cykle wzrostów i spadków. Nadprodukcja prowadziła do gwałtownych przecen, a późniejsze ograniczenie inwestycji wywoływało kolejne wzrosty cen. Pojawienie się generatywnej sztucznej inteligencji całkowicie zmieniło sytuację. Dzisiejsze centra danych budowane pod modele AI potrzebują nie tylko coraz wydajniejszych procesorów, ale przede wszystkim ogromnych ilości pamięci. To właśnie pamięć HBM stała się jednym z najcenniejszych elementów współczesnych akceleratorów wykorzystywanych przez firmy takie jak NVIDIA, AMD czy Intel.
Bez niej niemożliwe byłoby trenowanie i obsługa największych modeli językowych. W efekcie SK Hynix znalazł się w wyjątkowej sytuacji. Firma odpowiada za znaczną część światowych dostaw pamięci HBM, a zamówienia napływają szybciej, niż można budować nowe fabryki. Z tego powidu cierpią zwykli użytkownicy, bo AI pożera dosłownie wszystkie zapasy.
Potrojenie produkcji do 2034 roku
Chey Tae-won ujawnił, że obecne plany zakładają podwojenie mocy produkcyjnych w ciągu najbliższych pięciu lat. To jednak dopiero pierwszy etap znacznie większego przedsięwzięcia. Według szacunków firmy wszystkie nowe inwestycje pozwolą zwiększyć produkcję nawet trzykrotnie do 2034 roku. Oznacza to jedną z największych ekspansji w historii branży pamięci.
„Nasze obliczenia pokazują, że nasze moce produkcyjne podwoją się w ciągu pięciu lat. Ale szczerze mówiąc, kiedy wszystkie te zakłady zostaną zbudowane, to nie tylko się podwoją, ale potroją do około 2034 roku” – powiedział Chey w wywiadzie dla Nikkei.
SK Hynix buduje obecnie cztery nowe zakłady produkcyjne. Pierwsze z nich mają rozpocząć działalność już w 2027 roku. Mimo ogromnych nakładów finansowych firma otwarcie przyznaje, że szybciej po prostu się nie da. Produkcja nowoczesnych pamięci wymaga niezwykle skomplikowanej infrastruktury. Budowa fabryki półprzewodników to proces liczony w latach, a nie miesiącach. Każdy zakład kosztuje dziesiątki miliardów dolarów i wymaga zaawansowanego sprzętu dostarczanego przez wyspecjalizowane firmy z całego świata.
Ceny pamięci nadal będą wysokie
Dla zwykłych użytkowników komputerów najważniejsza informacja nie jest jednak szczególnie optymistyczna. Rosnący popyt ze strony sektora AI już doprowadził do gwałtownych podwyżek cen pamięci DRAM oraz nośników SSD. W niektórych segmentach rynku ceny wzrosły nawet trzykrotnie w porównaniu z ubiegłym rokiem. Analitycy nie spodziewają się szybkiej poprawy sytuacji. Według prognoz rynek pamięci pozostanie napięty przynajmniej do 2027 roku. Oznacza to, że producenci komputerów, smartfonów i serwerów nadal będą musieli płacić więcej za kluczowe komponenty.
Dla konsumentów może to oznaczać wolniejszy spadek cen nowych laptopów, komputerów stacjonarnych i dysków SSD.
Japonia może odegrać ważną rolę
Choć większość nowych inwestycji powstanie w Korei Południowej, SK Hynix analizuje także możliwość rozwoju produkcji poza granicami kraju. Jednym z najpoważniejszych kandydatów jest Japonia. Według kierownictwa firmy kraj ten dysponuje rozwiniętym zapleczem przemysłowym oraz silnym łańcuchem dostaw dla sektora półprzewodników.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
SK Hynix potroi produkcję pamięci. Efekty zobaczymy za... 8 lat