Miliardy dolarów na rozwój procesorów, coraz mniejsze tranzystory i zaawansowane architektury. Tymczasem okazuje się, że starszy Snapdragon może pokonać nowszy układ dzięki technologii znanej od dziesięcioleci. Wystarczy kawałek plastiku, który się kręci.
Producenci flagowych smartfonów coraz poważniej rozważają zastosowanie aktywnego chłodzenia. Jak informuje Digital Chat Station, niewielki wentylator może zapewnić większą wydajność w grach niż przesiadka na procesor nowej generacji. To dość osobliwy finał wieloletniego wyścigu technologicznego, w którym klucz miał stanowić każdy kolejny chip.
Według przecieku Snapdragon 8 Elite Gen 5 wyposażony w aktywne chłodzenie może wyprzedzić w grach nowszego Snapdragona 8 Elite Extreme Gen 6, korzystającego wyłącznie z chłodzenia pasywnego. Oczywiście chodzi o wydajność utrzymywaną podczas długotrwałego obciążenia, a nie chwilowe wyniki benchmarków.
Miliardy na badania, a wystarczył wiatraczek za parę groszy
Problem jest banalny. Nowoczesne procesory mobilne generują dużo ciepła, a zamknięte w smukłych obudowach nie mają jak skutecznie go odprowadzać. Nawet zaawansowane komory parowe nie zawsze wystarczają, więc układy obniżają taktowanie, żeby uniknąć przegrzania. Jak wiadomo, zjawisko to nazywa się throttlingiem i potrafi ono skutecznie sprowadzić marketingowe deklaracje na ziemię.
Rozwiązaniem może być niewielki wentylator, czyli technologia, z którą komputery osobiste zaprzyjaźniły się jeszcze w ubiegłym wieku. Najwyraźniej po latach inwestowania miliardów w rozwój półprzewodników branża mobilna odkryła, że procesor działa szybciej, kiedy się nie gotuje.
Aktywne chłodzenie nie jest oczywiście żadną nowością w telefonach. Od lat wykorzystują je gamingowe smartfony, takie jak REDMAGIC. Według informatora jeden z dużych producentów rozważa jednak wprowadzenie wentylatora do bardziej klasycznego flagowca.
Rzecz jasna, takie rozwiązanie oznacza dodatkowe komplikacje związane z hałasem, zużyciem energii, odpornością na kurz i wodę oraz konstrukcją obudowy. Trzeba ponadto pamiętać, że informacje o wydajności nowych Snapdragonów pozostają niepotwierdzonym przeciekiem.
Jeżeli jednak doniesienia się sprawdzą, branża będzie miała czym się pochwalić. Po latach walki o kolejne procenty wydajności za pomocą najdroższych technologii świata przełom może zapewnić plastikowy wiatraczek. Jeszcze trochę i producenci odkryją, że większy akumulator wydłuża czas pracy telefonu.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Smartfony czeka technologiczna rewolucja. Kawałek plastiku sprzed 30 lat