To miał być pokaz siły dwóch japońskich gigantów. Sony chciało udowodnić, że potrafi wejść do świata motoryzacji z przytupem, ale zamiast tego mamy kosztowną kapitulację.
Sony Honda Mobility oficjalnie rezygnuje z dwóch elektryków marki Afeela, zwanych często autami PlayStation (ze względu na możlliwość streamowanie gier z PS5 i PS4), nad którymi pracowano od kilku lat. I trudno nie nazwać tego brutalnym zderzeniem marketingowych ambicji z rzeczywistością rynku EV.
Sony Honda Mobility oficjalnie rezygnuje z dwóch elektryków marki Afeela, zwanych często autami PlayStation.
Afeela nie dojedzie. Projekt właśnie się wykoleił
Decyzja nie wzięła się znikąd. Honda już wcześniej ogłosiła, że wycofuje trzy planowane elektryki na rynek USA, tłumacząc to cłami, presją ze strony Chin i gwałtownie pogarszającą się opłacalnością. Skala problemu jest ogromna, bo mówi się nawet o kosztach sięgających 16 mld dolarów. To uderzyło bezpośrednio w Sony Honda Mobility. Spółka przyznała, że Afeela miała korzystać z technologii i zasobów Hondy, a po zmianie strategii producenta dalszy rozwój sedana i SUV-a po prostu przestał mieć sens.

Sedan za 90 tys. dolarów nie miał łatwego życia już od startu
Afeela 1 miała trafić na rynek jeszcze w tym roku, ale od początku wyglądała jak projekt zbyt drogi, zbyt opóźniony względem konkurencji i zbyt słabo osadzony w realiach rynku. Cena startowa na poziomie około 90 tys. dolarów brzmiała absurdalnie w momencie, gdy segment EV w USA zaczął wyraźnie hamować. Problem? Klienci premium już mają wybór. Rivian buduje silną markę, Lucid kusi technologią, Tesla nadal dominuje rozpoznawalnością, a tradycyjni producenci też nie śpią. Afeela wchodziła do zatłoczonego segmentu bez przewagi, która mogłaby naprawdę uzasadnić taki wydatek.
Od CES-owego wow do rynkowej ściany
Historia zaczęła się w 2020 roku, gdy Sony zaskoczyło świat konceptem Vision-S pokazanym na targach CES. Auto wyglądało jak futurystyczny gadżet na kołach: ogromne ekrany, 360 Reality Audio, masa sensorów i technologiczny przepych, jakiego można było się spodziewać po firmie od elektroniki. Tyle że jedno to efektowny prototyp, a drugie zbudowanie realnego biznesu motoryzacyjnego. I właśnie na tym poległo już wiele startupów, nawet tych z potężnym finansowaniem.
Rynek EV przestał wybaczać błędy
Amerykański rynek elektryków mocno się zmienił. Cła, wycofywanie dopłat dla EV, rosnąca konkurencja z Chin i chłodniejszy popyt sprawiły, że nawet duzi gracze tną projekty. W takim otoczeniu Afeela wyglądała bardziej jak kosztowny eksperyment niż realny hit.
Na razie nie wiadomo co dalej. Spółka zapowiada dalsze analizy i obiecuje ogłosić nowy kierunek działania. Tyle że po takim zwrocie trudno mówić o korekcie kursu. To raczej spektakularne przyznanie, że wizja „auta PlayStation” nie wytrzymała zderzenia z rynkiem.
Afeela miała być przyszłością mobilności. Skończyła jako kolejny dowód na to, że nawet wielkie nazwiska nie gwarantują sukcesu w świecie EV.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Sen o aucie PlayStation skończony. Sony i Honda rezygnują