Rynek konsumenckich nośników optycznych właśnie stracił kolejny bastion. Sony oficjalnie kończy działalność w segmencie nagrywarek Blu-ray. Jak informuje Kyodo News, ostatnie egzemplarze urządzeń z logo Sony zostaną wysłane do sklepów jeszcze w tym miesiącu.
Ruch ten nie jest niespodzianką. Produkcja nagrywarek oraz płyt przeznaczonych do zapisu została wygaszona już rok temu. Od tego czasu firma realizowała jedynie ostatnie zamówienia, głównie na potrzeby japońskiego rynku. To właśnie w Japonii nagrywarki Blu-ray były wciąż popularne jako element domowych zestawów do rejestrowania programów telewizyjnych. Według japońskich mediów segment ten został ostatecznie „wygaszony” przez ekspansję serwisów streamingowych oraz alternatywne rozwiązania, takie jak dekodery z dyskami HDD.
Sony oficjalnie kończy działalność w segmencie nagrywarek Blu-ray.

Odtwarzacze zostają, płyty też
Sony nie wycofuje się jednak całkowicie z formatu. Firma zapowiada, że będzie nadal oferować klasyczne odtwarzacze Blu-ray. Sam rynek filmów i seriali na fizycznych nośnikach pozostaje niszowy, ale względnie stabilny.
Co ważne dla entuzjastów kina domowego i użytkowników HTPC, napędy Blu-ray wciąż produkują inni gracze, m.in. ASUS, LG Electronics czy Pioneer Corporation. Płyty nadal oferują także marki takie jak Panasonic oraz Verbatim.
20 lat formatu Blu-ray
Format Blu-ray zadebiutował konsumencko podczas targów CES 2006, zyskując szerokie wsparcie wytwórni filmowych. Co ciekawe, był to zaledwie rok przed startem platformy streamingowej Netflix w jej internetowej odsłonie. Dziś najlepsze strumienie UHD na Netfliksie osiągają przepływność około 16 Mb/s. Dla porównania, Blu-ray może oferować bitrate sięgający nawet 100 Mb/s, co przekłada się na wyższą jakość obrazu i dźwięku. Jednak wygoda i popularność serwisów streamingowych (a także cena) sprawiają, że użytkownicy je nawet kosztem słabszej jakości.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Gigant odpuszcza walkę o płyty. Sony kończy produkcję nagrywarek Blu-ray