W Wielkiej Brytanii rozpoczął się proces przeciwko Sony dotyczący działania PlayStation Store. Sprawa jest efektem pozwu zbiorowego złożonego kilka lat temu przez działaczkę na rzecz praw konsumentów, Alex Neill.
Pozew, który w mediach funkcjonuje pod nazwą „PlayStation You Owe Us”, dotyczy sposobu sprzedaży cyfrowych gier i dodatków na konsolach z rodziny PlayStation. Zdaniem strony pozywającej Sony miało wykorzystać swoją pozycję, by utrzymać pełną kontrolę nad dystrybucją gier w swoim sklepie.
Postępowanie rozpoczęło się przed brytyjskim trybunałem ds. konkurencji. Pierwsze wystąpienia prawników miały charakter wprowadzający oraz dotyczyły głównych zarzutów wobec japońskiej firmy.
Wysokie odszkodowanie w sprawie
Sprawa toczy się od 2022 roku i początkowo dotyczyła znacznie wyższej kwoty odszkodowania. Na początku mówiono nawet o kilku miliardach dolarów potencjalnych roszczeń.
W Wielkiej Brytanii rozpoczął się proces przeciwko Sony dotyczący działania PlayStation Store. Sprawa jest efektem pozwu zbiorowego złożonego kilka lat temu przez działaczkę na rzecz praw konsumentów, Alex Neill.

W trakcie postępowania kwota była jednak zmieniana. Obecnie strona pozywająca domaga się około 1,49 miliarda funtów odszkodowania, a wraz z naliczonymi odsetkami suma może sięgnąć prawie 2 miliardów funtów.
Jeśli sąd przyzna rację powodom, odszkodowanie mogłoby objąć nawet około 12 milionów użytkowników PlayStation w Wielkiej Brytanii. Według szacunków każda z osób, które kupowały cyfrowe gry lub dodatki w PlayStation Store w latach 2016-2026, mogłaby otrzymać rekompensatę w wysokości od około 100 do ponad 160 funtów.
Spór o ceny gier cyfrowych
Sednem sporu jest sposób sprzedaży gier w formie cyfrowej na konsolach PlayStation. Według strony pozywającej Sony utrzymuje pełną kontrolę nad tym, w jaki sposób gry trafiają do użytkowników oraz ile kosztują.
Zdaniem powodów wszyscy wydawcy i twórcy gier muszą korzystać z systemu dystrybucji Sony, jeśli chcą sprzedawać swoje produkcje w wersji cyfrowej na konsolach PlayStation. Oznacza to, iż inne sklepy lub platformy nie mogą oferować tych samych gier cyfrowych bezpośrednio dla użytkowników tej konsoli.
W praktyce - jak twierdzą prawnicy reprezentujący konsumentów - może to prowadzić do sytuacji, w której ceny gier są wyższe, niż byłyby w warunkach większej konkurencji.
Według przedstawionych w sądzie analiz ceny cyfrowych gier mogły być średnio nawet o około 20 procent wyższe, niż w przypadku bardziej otwartego rynku.
Argumenty Sony
Sony nie zgadza się z zarzutami oraz podkreśla, iż rynek konsol do gier jest konkurencyjny. Zdaniem przedsiębiorstwa użytkownicy przy wyborze sprzętu decydują pomiędzy różnymi platformami, między innymi PlayStation oraz konsolami Xbox produkowanymi przez Microsoft.
Według Sony to właśnie konkurencja między producentami konsol sprawia, że firmy muszą walczyć o użytkowników, oferując atrakcyjne ceny gier i usług.
Z tego powodu gigant uważa, że nie można mówić o oddzielnym rynku sprzedaży cyfrowych gier dla PlayStation, ponieważ jest on częścią szerszego rynku konsol i gier wideo.
Prawnicy wskazują na dokumenty firmy
Podczas pierwszych wystąpień w sądzie prawnicy reprezentujący stronę pozywającą przedstawili również wewnętrzne dokumenty Sony. Według nich pokazują one, iż przedsiębiorstwo było świadome znaczenia swojej pozycji w cyfrowej dystrybucji gier.
W dokumentach pojawiają się m.in. informacje o obawach dotyczących potencjalnej konkurencji ze strony innych sklepów cyfrowych czy wydawców gier. Strona pozywająca twierdzi, że Sony starało się utrzymać kontrolę nad tym rynkiem w celu zachowania swoich marż i wpływu na ceny.
Jednym z argumentów jest również porównanie do innych platform cyfrowych. W materiałach przywoływanych w sądzie pojawiły się zestawienia z platformą Steam, które miały wskazywać różnice w funkcjach sklepu i narzędziach dla twórców gier.
Proces może potrwać wiele tygodni
Sprawa przeciwko Sony dopiero się rozpoczęła i może potrwać jeszcze kilka tygodni. W kolejnych etapach procesu swoje argumenty przedstawią również prawnicy reprezentujący firmę.
Proces jest uważany za jedną z najważniejszych spraw dotyczących rynku cyfrowej sprzedaży gier w Europie. Jego wynik może mieć wpływ na sposób funkcjonowania sklepów z grami oraz na relacje pomiędzy producentami konsol, wydawcami i użytkownikami.
Warto dodać, że podobne spory pojawiają się także wobec innych platform cyfrowych. W Wielkiej Brytanii prowadzone są już również postępowania dotyczące działania platformy Steam i jej pozycji na rynku dystrybucji gier komputerowych.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Sony przed sądem. Ruszył głośny pozew dotyczący PlayStation