Sony stworzyło PlayStation upchnięte w padzie. Niezwykły projekt nigdy nie trafił do sprzedaży


Sony stworzyło PlayStation upchnięte w padzie. Niezwykły projekt nigdy nie trafił do sprzedaży

Sony było o krok od wprowadzenia na rynek jednego z najbardziej nietypowych urządzeń w historii marki PlayStation. Firma opracowała prototyp kontrolera, który skrywał w sobie całą konsolę PlayStation 1. Wystarczyło podłączyć go do telewizora i można było rozpocząć grę. Projekt o nazwie PlayStation Puga działał, był gotowy do produkcji i oferował imponujący czas pracy na baterii. Mimo to nigdy nie trafił na sklepowe półki.

Po latach kulisy tego niezwykłego urządzenia ujawnił Brian "Biscuit" Watson, weteran branży gier z ponad 40-letnim doświadczeniem, który opowiedział o nim w rozmowie z kanałem The Retro Collective.

Całe PlayStation zamknięte w kontrolerze

Na pierwszy rzut oka urządzenie przypominało zwykłego kontrolera DualShock do pierwszego PlayStation. W rzeczywistości jego wnętrze kryło kompletny komputer zdolny do uruchamiania gier z PS1. Konstrukcja nie posiadała własnego wyświetlacza, dlatego po podłączeniu przewodem do telewizora zamieniała się w pełnoprawną konsolę.

PlayStation Puga powstało z myślą o Brazylii. W tamtym czasie kraj stosował rygorystyczne przepisy dotyczące importu elektroniki, dlatego Sony szukało sposobu na stworzenie urządzenia, które mogłoby być produkowane lokalnie i sprzedawane w atrakcyjnej cenie.

Projekt zakładał wykorzystanie 4 GB pamięci wewnętrznej. Taka pojemność pozwalała przechowywać około dziesięciu gier jednocześnie. Za zasilanie odpowiadały cztery baterie AA, a według twórców prototyp potrafił działać nawet przez około 20 godzin na jednym komplecie.

Technologia była gotowa, problemem okazały się gry

Największą przeszkodą nie była elektronika ani konstrukcja urządzenia. Jak wspomina Brian Watson, PlayStation Puga działało bardzo dobrze i bez problemu emulowało pierwszą konsolę Sony.

Problemy rozpoczęły się podczas negocjacji z wydawcami gier. Sony planowało sprzedawać urządzenie z preinstalowanymi tytułami, jednak rozmowy dotyczące opłat licencyjnych utknęły w martwym punkcie.

Według Watsona trudności pojawiły się nawet wewnątrz samego Sony. Poszczególne działy firmy miały negocjować warunki między sobą, a oczekiwania finansowe okazały się zbyt wysokie dla projektu nastawionego na niską cenę detaliczną.

Twórca wspomina, że studiom proponowano zaledwie 10 centów tantiem za każdą sprzedaną sztukę urządzenia. Takie warunki nie spotkały się z zainteresowaniem wydawców. Rozmowy zewnętrzne, prowadzone między innymi z Rockstar, również zakończyły się fiaskiem.

Bez odpowiedniego katalogu gier cały projekt stracił sens biznesowy i ostatecznie został anulowany.

Prototyp przetrwał do dziś

Watson zaprezentował zachowany egzemplarz PlayStation Puga podczas nagrania na YouTube. Urządzenie zachowało się w bardzo dobrym stanie, jednak obecnie nie pozwala już uruchamiać gier.

Prototyp uruchamia jedynie oprogramowanie debugujące, ponieważ nie posiada pełnego firmware'u przygotowanego do wersji produkcyjnej.

Mimo to zachowane podzespoły pokazują, jak zaawansowany był projekt. Wewnątrz znalazł się procesor ARM pracujący z częstotliwością 650 MHz. Taka konfiguracja wystarczała do płynnego uruchamiania klasycznych produkcji z pierwszego PlayStation.

Projekt nie zniknął bez śladu

Choć PlayStation Puga nigdy nie trafiło do sklepów, wykonana przy nim praca nie została zmarnowana. Emulator opracowany na potrzeby tego urządzenia znalazł później nowe zastosowanie.

Według Briana Watsona technologia przygotowana dla prototypu została wykorzystana podczas prac nad Sony Xperia Play. Smartfon z wysuwanym kontrolerem był jedną z pierwszych prób połączenia telefonu i konsoli do gier w jednym urządzeniu.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Sony stworzyło PlayStation upchnięte w padzie. Niezwykły projekt nigdy nie trafił do sprzedaży
 0