Chował się za sosną i nagrywał. Komedia szpiegowska przekreśliła ich w Premier League


Chował się za sosną i nagrywał. Komedia szpiegowska przekreśliła ich w Premier League

Gigantyczna afera szpiegowska w angielskiej piłce. Southampton straciło fortunę przez fatalny plan, a klub znalazł się w samym środku jednej z najbardziej absurdalnych afer szpiegowskich ostatnich lat.

Klub został wyrzucony z baraży o awans do Premier League po ujawnieniu dowodów na szpiegowanie treningów rywala. Stawką było około 200 milionów funtów, a cała operacja przypominała bardziej internetowy mem niż profesjonalną akcję wywiadowczą.

Brytyjskie media szybko ochrzciły skandal mianem „Spygate”. Historia błyskawicznie obiegła świat sportu i technologii, ponieważ eksperci od cyberbezpieczeństwa oraz nadzoru zaczęli analizować metody zastosowane przez Southampton. Ich wnioski były brutalne, akcja wyglądała jak z kiepskiej komedii.

Stażysta schowany za drzewem wywołał gigantyczny skandal

Według ustaleń brytyjskich mediów Southampton wysłało na trening Middlesbrough F.C. jednego ze swoich stażystów zajmujących się analizą wydajności zawodników. Do incydentu doszło mniej niż 72 godziny przed kluczowym półfinałem baraży Championship. Mężczyzna miał filmować trening rywali ukrywając się za sosną z telefonem w dłoni i słuchawkami bezprzewodowymi na uszach.

Całą sytuację zauważyli pracownicy Middlesbrough, a chwilę później pojawiły się zdjęcia wykonane przez klubowego fotografa. Na fotografiach wyraźnie było widać człowieka próbującego ukrywać się przy boisku treningowym. Późniejsze wydarzenia tylko pogorszyły sytuację Southampton. Według relacji świadków pracownik klubu miał skasować zawartość telefonu i uciec do pobliskiego klubu golfowego, gdzie próbował się przebrać.

Monitoring i karta płatnicza pogrążyły Southampton

Plan rozsypał się błyskawicznie. Śledczy połączyli stażystę z Southampton dzięki monitoringowi oraz transakcjom wykonanym firmową kartą płatniczą. To właśnie ten element najbardziej rozbawił ekspertów od bezpieczeństwa i nadzoru. Specjaliści zajmujący się profesjonalnym rozpoznaniem nie kryli zdumienia poziomem całej operacji.

Rob Shapland z firmy Cyonic stwierdził, że ukrywanie się za drzewem i nagrywanie telefonem od razu wzbudza podejrzenia.

Ekspert podkreślił, że profesjonalny nadzór polega przede wszystkim na wtopieniu się w otoczenie i unikaniu zwracania na siebie uwagi. Według niego znacznie mniej podejrzane byłoby zwykłe siedzenie w pobliżu boiska i udawanie rozmowy wideo niż chowanie się za sosną niczym bohater kiepskiej komedii szpiegowskiej.

Eksperci mówią wprost: nowoczesne szpiegostwo wygląda dziś zupełnie inaczej

Jeszcze mocniej sytuację skrytykowali eksperci od cyberbezpieczeństwa. Dray Agha z Huntress nazwał działania Southampton „ryzykownym i amatorskim posunięciem”.

Według specjalistów współczesne szpiegostwo sportowe coraz częściej przenosi się do świata cyfrowego. Zamiast ludzi chowających się za drzewami dużo większym zagrożeniem są drony, niezabezpieczone sieci Wi-Fi, wycieki informacji z komunikatorów i analiza mediów społecznościowych zawodników.

Eksperci twierdzą, że profesjonalne rozpoznanie może dziś odbywać się praktycznie bez fizycznej obecności przy boisku treningowym. Wystarczy przechwycenie odpowiednich danych albo analiza aktywności online członków drużyny.

Southampton zapłaciło najwyższą możliwą cenę

Kara dla Southampton okazała się druzgocąca. Klub został wykluczony z finału baraży Championship, nazywanego często „najbogatszym meczem świata”. Awans do Premier League oznacza gigantyczne wpływy z praw telewizyjnych, sponsoringu i kontraktów komercyjnych. Według szacunków mowa o około 200 milionach funtów.

Southampton odwołuje się od decyzji, jednak cała historia już teraz stała się jedną z największych kompromitacji ostatnich lat w angielskiej piłce.

Dla Southampton stawka była szczególnie ogromna. Klub niedawno spadł z Premier League i kolejny sezon poza elitą to poważne problemy finansowe oraz konieczność sprzedaży zawodników.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Chował się za sosną i nagrywał. Komedia szpiegowska przekreśliła ich w Premier League
 0