Sprzedaż laptopów bez zasilania przez USB-C w UE jest nielegalna. Uchwalone!


Sprzedaż laptopów bez zasilania przez USB-C w UE jest nielegalna. Uchwalone!

Unia Europejska oficjalnie uruchomiła nowe przepisy dotyczące sprzedaży laptopów. Od wczoraj, (28 kwietnia) wszystkie nowe modele o mocy ładowania do 100 W sprzedawane na terenie Wspólnoty muszą być wyposażone w port USB-C jako podstawowe złącze zasilania. To kolejny krok w walce z elektrośmieciami.

Nowe regulacje są rozszerzeniem wcześniejszych przepisów obejmujących smartfony i tablety. UE już wcześniej wymusiła stosowanie jednolitego standardu ładowania w telefonach, co doprowadziło m.in. do rezygnacji z autorskich złączy przez część producentów, jak np. Apple. Teraz podobne zasady obejmują laptopy. Celem jest ograniczenie liczby niekompatybilnych ładowarek oraz zmniejszenie ilości odpadów elektronicznych generowanych przez użytkowników i producentów.

Nowe regulacje są rozszerzeniem wcześniejszych przepisów obejmujących smartfony i tablety.

Jakie laptopy obejmuje nowa ustawa?

Przepisy dotyczą wszystkich nowych laptopów o zapotrzebowaniu energetycznym do 100 W. Oznacza to, że urządzenia biurowe, ultrabooki, laptopy studenckie czy wiele modeli biznesowych będą musiały korzystać z USB-C jako głównego portu ładowania. Od teraz sprzedaż nowych urządzeń niespełniających tego wymogu na rynku UE będzie nielegalna.

Po cichu naprawili działanie USB-C w laptopach i tabletach. Koniec zgadywania

Unia przewidziała wyjątki dla mocniejszych konstrukcji. Laptopy wymagające zasilania przekraczającego 100 W, szczególnie modele gamingowe i mobilne stacje robocze, nadal mogą korzystać z klasycznych okrągłych złączy zasilania typu barrel. To istotne, ponieważ część wydajnych notebooków potrzebuje znacznie większej mocy niż standardowe zastosowania USB-C, zwłaszcza podczas grania lub pracy pod pełnym obciążeniem.

Nowe przepisy nie zabraniają producentom stosowania dodatkowych metod ładowania. Oznacza to, że laptop może posiadać USB-C oraz drugi port zasilania jednocześnie. Kluczowe jest jednak to, by USB-C było dostępne jako zgodny standard ładowania w modelach do 100 W.

Co to oznacza dla klientów?

Dla użytkowników to przede wszystkim większa wygoda. Jedna ładowarka będzie mogła zasilać smartfon, tablet, słuchawki i laptopa. Mniej kabli w domu czy torbie to realna korzyść, podobnie jak łatwiejszy zakup zamienników.

Dla producentów to z kolei konieczność dostosowania konstrukcji urządzeń. Można się spodziewać, że w najbliższych miesiącach tradycyjne gniazda zasilania zaczną znikać z wielu popularnych laptopów.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Sprzedaż laptopów bez zasilania przez USB-C w UE jest nielegalna. Uchwalone!
 0