Stanowski znalazł sobie nową fuchę. Szkoda, że nic o niej nie wiedział

Aktualności Pozostałe Obserwuj nas w Google

Stanowski znalazł sobie nową fuchę. Szkoda, że nic o niej nie wiedział

Internetowi oszuści nie odpuszczają, a lista znanych osób, których wizerunek jest wykorzystywany do wyłudzania pieniędzy, stale się wydłuża. Z podobnym problemem mierzył się zresztą Rafał Brzoska, szef InPostu, nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. W sieci pojawiały się również fałszywe reklamy z udziałem Prezydenta Karola Nawrockiego czy Premiera Donalda Tuska. Teraz do tego grona dołączył Krzysztof Stanowski, który ostrzegł internautów przed kolejną podejrzaną reklamą.

Dziennikarz i założyciel Kanału Zero podzielił się znaleziskiem na platformie X, czy jak kto woli - Twitterze. Tym razem oszuści wykorzystali jego wizerunek oraz głos do stworzenia reklamy gry, która ma rzekomo pozwalać na zarabianie prawdziwych pieniędzy. Wystarczy wykonać określone czynności, a obiecana nagroda ma trafić bezpośrednio na konto bankowe. Brzmi kusząco? No pewnie, kto by nie chciał dodatkowych kilku tysiączków za pośrednictwem jednego kliknięcia.

AI coraz bardziej bruździ

Jeszcze kilka lat temu podobne próby wyłudzeń kojarzyły się przede wszystkim z telefonami od rzekomych wnuczków, policjantów czy pracowników banków. Dzisiaj przestępcy mają do dyspozycji znacznie bardziej zaawansowane narzędzia i w większości przypadków na dodatek darmowe. Sztuczna inteligencja pozwala im bowiem generować realistyczne nagrania, naśladować głosy prawdziwych osób, a nawet tworzyć materiały wideo, na których znane postacie reklamują produkty lub usługi bez ich wiedzy. Nie trzeba się nawet na tym za bardzo znać, bo punkt wejścia nie leży nawet tam, gdzie niegdyś leżał Photoshop, a do niego było tyle poradników za darmo, że każdy mógł się nauczyć.

Problem polega na tym, że takie materiały mogą wyglądać naprawdę przekonująco, a nie każdy internauta będzie w stanie odróżnić prawdziwą wypowiedź od wygenerowanego nagrania, szczególnie jeśli reklama pojawi się w mediach społecznościowych i zostanie odpowiednio przygotowana. I nie chodzi już o was, drodzy poweruserzy, którym wystarczy jeden rzut oka do tego, aby stwierdzić że scam jest scamem, bo wy się znać możecie, ale kolejne miliony osób już niekoniecznie.

I szczerze mówiąc, aż strach pomyśleć, jak będzie wyglądała sytuacja za 10 lat. Skoro już teraz można stworzyć reklamę z realistycznym głosem i wizerunkiem konkretnej osoby, to co przyniesie kolejna dekada rozwoju sztucznej inteligencji? Metoda na wnuczka raczej szybko nie zniknie, ale oszuści najwyraźniej znaleźli sobie nowego, znacznie bardziej zaawansowanego pomocnika, który już po prostu nie zniknie. No chyba, że dojdzie do scenariusza z Terminatora, wtedy mamy przerąbane.

 

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Stanowski znalazł sobie nową fuchę. Szkoda, że nic o niej nie wiedział
 0