Startup chce połączyć serwerownie z pływającymi turbinami wiatrowymi


Startup chce połączyć serwerownie z pływającymi turbinami wiatrowymi

Wraz z rozwojem sztucznej inteligencji rośnie zapotrzebowanie na energię oraz infrastrukturę potrzebną do obsługi ogromnych centrów danych. Kolejne firmy próbują znaleźć sposób, by zasilić serwery w bardziej wydajny i tańszy sposób. Swoją propozycję przedstawił startup Aikido Technologies z San Francisco.

Firma zaproponowała nietypowe rozwiązanie. Zamiast budować tradycyjne centra danych na lądzie, chce umieszczać je bezpośrednio na morzu. Serwerownie miałyby działać wewnątrz pływających platform z turbinami wiatrowymi, które produkowałyby energię potrzebną do działania systemów AI. Dodatkową zaletą takiego miejsca ma być naturalne chłodzenie. Zimna woda Morza Północnego miałaby odbierać ciepło generowane przez pracujące serwery.

Serwerownie ukryte w konstrukcji platformy

Projekt opracowany przez Aikido nosi nazwę AO60DC. Zakłada on połączenie dużej pływającej turbiny wiatrowej z infrastrukturą obliczeniową o mocy od około 10 do 12 megawatów. W konstrukcji mają znaleźć się także baterie, które pomogą stabilizować dostawy energii w momentach, gdy wiatr będzie słabszy.

Wraz z rozwojem sztucznej inteligencji rośnie zapotrzebowanie na energię oraz infrastrukturę potrzebną do obsługi ogromnych centrów danych. Kolejne firmy próbują znaleźć sposób, by zasilić serwery w bardziej wydajny i tańszy sposób. Swoją propozycję przedstawił startup Aikido Technologies z San Francisco.

AI

Platforma ma konstrukcję półzanurzalną i opiera się na trzech dużych nogach balastowych, które utrzymują ją w stabilnej pozycji na morzu. Zamiast pozostawiać tę przestrzeń pustą, firma chce wykorzystać ją na potrzeby serwerowni.

W górnych częściach tych elementów miałyby znaleźć się hale z serwerami chłodzonymi cieczą. System chłodzenia byłby zamknięty i wykorzystywałby wodę zgromadzoną w zbiornikach balastowych. Ciepło z instalacji byłoby następnie przekazywane przez stalową konstrukcję platformy i oddawane do otaczającej ją wody morskiej.

W praktyce ocean pełniłby więc dwie funkcje jednocześnie - byłby zarówno źródłem energii odnawialnej dzięki turbinie wiatrowej, jak i ogromnym naturalnym systemem chłodzenia.

Pierwsze testy planowane jeszcze w tym roku

Aikido chce sprawdzić swój pomysł w praktyce. Firma planuje zbudować niewielki prototyp o mocy około 100 kilowatów i przetestować go u wybrzeży Norwegii na Morzu Północnym jeszcze przed końcem roku.

Jeżeli testy wypadną pomyślnie, kolejnym krokiem ma być znacznie większa instalacja. Według planów startupu platforma o mocy od 15 do 18 megawatów mogłaby pojawić się u wybrzeży Wielkiej Brytanii około 2028 roku.

Dlaczego firmy szukają nowych rozwiązań

Rosnąca liczba centrów danych zaczyna być coraz większym obciążeniem dla sieci energetycznych w wielu krajach. Serwery obsługujące modele sztucznej inteligencji potrzebują ogromnych ilości energii, a jednocześnie generują dużo ciepła.

Budowa serwerowni na morzu mogłaby częściowo rozwiązać oba te problemy. Turbiny wiatrowe instalowane na wodzie zazwyczaj produkują więcej energii niż te stojące na lądzie, ponieważ warunki wiatrowe są tam stabilniejsze. Jednocześnie infrastruktura znajduje się z dala od miast i gęsto zaludnionych obszarów.

Dla firm z branży energetycznej taki projekt może być także sposobem na zwiększenie atrakcyjności pływających farm wiatrowych. Ten segment rynku rozwija się wolniej, niż wcześniej zakładano, głównie z powodu wysokich kosztów budowy.

Nowe pomysły oznaczają też nowe problemy

Umieszczenie centrum danych na morzu wiąże się jednak z wieloma wyzwaniami technicznymi. Słona woda przyspiesza korozję metalu, a konstrukcje narażone są na działanie fal, silnego wiatru oraz osadzanie się organizmów morskich.

Pojawiają się także pytania dotyczące przepisów i wpływu takiej infrastruktury na środowisko. Konieczne mogą być dodatkowe analizy dotyczące odprowadzania ciepła do wody, bezpieczeństwa instalacji oraz sposobu ich serwisowania w trudnych warunkach morskich.

Podobne eksperymenty już się pojawiały

Pomysł przeniesienia serwerowni bliżej wody nie jest zupełnie nowy. Kilka lat temu Microsoft testował eksperymentalne centra danych umieszczone bezpośrednio na dnie oceanu.

Propozycja Aikido jest jednak nieco inna. Firma łączy koncepcję podwodnych serwerowni z energią produkowaną przez pływające turbiny wiatrowe. Równolegle inne firmy technologiczne rozważają jeszcze bardziej futurystyczne rozwiązania. W ostatnim czasie pojawiły się projekty zakładające budowę centrów danych zasilanych energią słoneczną produkowaną w przestrzeni kosmicznej.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Startup chce połączyć serwerownie z pływającymi turbinami wiatrowymi
 0