Steam Deck droższy od PS55 Pro. Valve drastycznie podnosi ceny


Steam Deck droższy od PS55 Pro. Valve drastycznie podnosi ceny

Valve nagle podniosło ceny Steam Decka OLED do poziomu, który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się nie do pomyślenia. W USA model z 512 GB pamięci kosztuje teraz 789 dolarów, a wariant 1 TB aż 949 dolarów. To podwyżka odpowiednio o 240 i 300 dolarów. W polskim sklepie wersja 1 TB to koszt blisko 3800 zł.

Największy szok wywołuje skala podwyżki. Valve tłumaczy decyzję gwałtownym wzrostem kosztów pamięci i magazynów danych, a także problemami logistycznymi, które uderzają w cały rynek elektroniki. Firma przekonuje, że samo urządzenie się nie zmieniło i nadal oferuje tę samą specyfikację oraz wydajność. Dla graczy najważniejsze pozostaje jednak jedno pytanie: czy Steam Deck nadal jest wart swojej ceny?

Jeszcze przed zmianami model OLED 512 GB koszatował 549 dolarów, a wersja 1 TB 649 dolarów. Właśnie dlatego urządzenie Valve było postrzegane jako bezkonkurencyjna alternatywa dla drogich handheldów z Windowsem. Teraz różnice praktycznie zniknęły.

Nowy cennik sprawia, że Asus ROG Ally, Lenovo Legion Go 2 czy nowe urządzenia sygnowane marką Xbox przestają wyglądać na przesadnie drogie. W niektórych konfiguracjach Steam Deck OLED stał się wręcz droższy od pełnoprawnych konsol stacjonarnych.

Gracze przecierają oczy ze zdumienia

Największe emocje budzi model 1 TB. Cena 949 dolarów oznacza, że przenośna konsola Valve kosztuje dziś więcej niż PlayStation 5 Pro. Jeszcze dwa lata temu taki scenariusz wydawał się absurdalny.

W mediach społecznościowych i na forach gamingowych pojawiają się tysiące komentarzy od użytkowników, którzy otwarcie przyznają, że podwyżki kompletnie zmieniają ich plany zakupowe. Wielu graczy uważało Steam Decka za „bezpieczny wybór” dla osób chcących wejść do świata mobilnego PC gamingu bez wydawania fortuny. Ten argument właśnie przestał istnieć.

Valve znalazło się też w trudnym momencie rynkowym. Konkurencja nie śpi, a producenci handheldów coraz agresywniej walczą o klientów. Asus i Lenovo inwestują ogromne środki w mocniejsze układy, wyświetlacze o wyższej częstotliwości odświeżania i bardziej gamingowy design. Steam Deck przez długi czas wygrywał prostotą oraz ceną. Po ostatnich zmianach przewaga mocno się skurczyła.

Problemy z pamięcią uderzają w cały rynek

Rosnące ceny pamięci NAND i modułów magazynowania danych zaczynają coraz mocniej odbijać się na rynku elektroniki użytkowej. Valve nie jest jedyną firmą, która podnosi ceny sprzętu.

Microsoft zwiększył ceny Xbox Series X, Sony podniosło ceny PlayStation 5, a Nintendo szykuje podwyżkę dla Switcha 2. W tle pozostają problemy z dostawami komponentów i ogromne zapotrzebowanie na pamięci wykorzystywane przez branżę AI oraz centra danych.

To właśnie ten element zaczyna coraz mocniej wpływać na rynek gamingowy. Produkcja pamięci trafia dziś przede wszystkim do serwerów sztucznej inteligencji i infrastruktury chmurowej. Konsumencka elektronika musi walczyć o dostępność komponentów.

Valve odczuło to wyjątkowo mocno. Firma już wcześniej miała problemy z utrzymaniem odpowiednich stanów magazynowych Steam Decków OLED. Teraz okazuje się, że sytuacja była znacznie poważniejsza, niż wielu przypuszczało.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Steam Deck droższy od PS55 Pro. Valve drastycznie podnosi ceny
 0