Wygląda na to, że długo wyczekiwana Steam Machine od Valve może zadebiutować szybciej, niż wielu graczy się spodziewało. Choć producent oficjalnie zapowiada premierę na lato 2026 roku, najnowsze informacje sugerują, że urządzenie jest już testowane przez wybrane osoby, a debiut może nastąpić już na początku sezonu, a nie pod jego koniec, jak spodziewało się wiele osób.
Jak dostrzegło VideoCardz, w bazie Geekbench 6.7.1 zauważono dwa nowe wpisy dotyczące urządzenia oznaczonego kryptonimem „Fremont”. To nazwa, która od dłuższego czasu jest wiązana z nową konsolą Valve. Najciekawszą nowością jest jednak środowisko testowe. Po raz pierwszy benchmarki zostały przeprowadzone pod kontrolą SteamOS, czyli linuksowego systemu operacyjnego rozwijanego przez Valve. Wcześniejsze testy z 2025 roku wykorzystywały system Windows. Może to oznaczać, że sprzęt zbliża się do finalnej wersji przeznaczonej do sprzedaży.
W bazie Geekbench 6.7.1 zauważono dwa nowe wpisy dotyczące urządzenia oznaczonego kryptonimem „Fremont”.
Sześciordzeniowy procesor AMD na pokładzie
Nowe wpisy potwierdzają również część specyfikacji technicznej. Sercem urządzenia ma być niestandardowy procesor AMD oznaczony jako AMD Custom CPU 1772. Układ oferuje 6 rdzeni i 12 wątków, taktowanie bazowe 4,86 GHz i architekturę przygotowaną specjalnie dla Valve. Wyniki wydajności są bardzo zbliżone do tych, które pojawiły się w ubiegłym roku, co sugeruje, że przejście na SteamOS nie przyniosło zauważalnego wzrostu osiągów.
Lepszy procesor niż w PlayStation 5
Szczególną uwagę zwracają wyniki jednowątkowe. Steam Machine osiąga około 2334 punktów w Geekbench, podczas gdy procesor zastosowany w PlayStation 5 uzyskuje około 1218 punktów. Oznacza to niemal dwukrotnie wyższą wydajność pojedynczego rdzenia. W praktyce może to przełożyć się na lepsze rezultaty w grach mocno obciążających procesor, a także w zastosowaniach takich jak emulacja starszych platform.
Ostateczna ocena możliwości sprzętu będzie jednak zależeć przede wszystkim od zastosowanego układu graficznego, którego specyfikacja pozostaje tajemnicą.
Największą zagadką pozostaje cena
Kolejne przecieki wskazują, że Valve znajduje się już na ostatniej prostej przed premierą. Nadal nie wiadomo jednak, ile będzie kosztować nowe urządzenie. Według nieoficjalnych informacji cena mogła już przekroczyć poziom 950 dolarów, co stawia Steam Machine znacznie bliżej segmentu komputerów gamingowych niż tradycyjnych konsol. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, Valve będzie musiało przekonać graczy, że wygoda obsługi konsoli połączona z możliwościami komputera PC uzasadnia tak wysoki wydatek.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!




Pokaż / Dodaj komentarze do:
Testy Steam Machine ruszyły, premiera coraz bliżej. Wykryto urządzenie o kryptonimie Fremont