Valve postanowiło nieco utrudnić życie twórcom publikującym gry na Steamie. Firma wprowadza nowy wymóg, zgodnie z którym deweloperzy będą musieli uruchomić własną produkcję za pośrednictwem platformy i spędzić w niej co najmniej pięć minut, zanim zgłoszą ją do weryfikacji. Powód? Okazuje się, że niektórzy twórcy nawet nie sprawdzali, czy ich gry poprawnie uruchamiają się przez klienta Steam.
Pięć minut grania przed publikacją
Nowa zasada ma wyeliminować dość kuriozalne sytuacje, w których gra działa bezpośrednio po uruchomieniu pliku wykonywalnego, ale odmawia współpracy po włączeniu jej z poziomu Steama. Problemem mogą być chociażby brakujące pliki czy nieprawidłowo skonfigurowane opcje uruchamiania.
Nowa zasada ma wyeliminować dość kuriozalne sytuacje, w których gra działa bezpośrednio po uruchomieniu pliku wykonywalnego, ale odmawia współpracy po włączeniu jej z poziomu Steama.
Dlatego przed wysłaniem produkcji do sprawdzenia twórcy będą musieli uruchomić ją zielonym przyciskiem „Graj” w kliencie Steam i spędzić w niej minimum pięć minut. Czas ten musi zostać zarejestrowany w ciągu ostatnich siedmiu dni lub od momentu przesłania najnowszej wersji kompilacji, jeśli nastąpiło to później.
Steam nie nadąża z weryfikacją gier
Zmiana ma również związek z rosnącą liczbą zgłoszeń. Valve przyznaje, że sprawdzanie nowych produkcji i zatwierdzanie ich stron sklepowych może obecnie zajmować nawet 12 dni roboczych. Standardowo proces ten trwał od trzech do pięciu dni. Duża część opóźnień wynika z konieczności ponownego sprawdzania gier, które nie przeszły pierwszej weryfikacji. Valve chce ograniczyć takie sytuacje, wprowadzając bardziej szczegółową listę kontrolną.
Deweloperzy będą musieli między innymi potwierdzić poprawną integrację dodatkowych komponentów, takich jak DirectX i Visual C++, a także sprawdzić działanie osiągnięć. W przypadku gier korzystających z zapisu w chmurze wymagane będzie również potwierdzenie, że przynajmniej jeden plik został poprawnie przesłany do Steam Cloud.
Jest też dobra wiadomość. Valve poluzuje wymagania dotyczące zrzutów ekranu na kartach produktów. Oprócz obrazów z rozgrywki będzie można prezentować grafiki koncepcyjne, menu czy sceny przerywnikowe, pod warunkiem ich odpowiedniego oznaczenia.
Firma liczy, że nowe zasady pozwolą ograniczyć liczbę odrzuconych zgłoszeń i przyspieszą cały proces.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Steam wprowadza zasadę pięciu minut. Powód jest wręcz kompromitujący