Inicjatywa obywatelska Stop Killing Games osiągnęła ważny etap. Moritz Katzner jeden z wolontariuszy, poinformował, że Unia Europejska pozytywnie zweryfikowała już 1 294 188 podpisów z łącznej liczby 1 448 270 zebranych.
Oznacza to, że inicjatywa bez problemu przekroczyła wymagany próg jednego miliona podpisów, który jest konieczny, aby sprawa mogła trafić do dalszego rozpatrywania przez Komisję Europejską. Informacja została opublikowana na oficjalnym subreddicie Stop Killing Games.
Wysoki odsetek poprawnie złożonych podpisów
W komentarzach pojawiły się wyliczenia dotyczące zebranych podpisów. Jeden z użytkowników oszacował, że około 89 procent zgłoszeń zostało złożonych poprawnie i zostało zatwierdzonych. Katzner potwierdził te dane, dodając, iż Stop Killing Games należy do inicjatyw z jednym z najniższych wskaźników odrzuconych podpisów w historii europejskich inicjatyw obywatelskich.
Twórcy inicjatywy Stop Killing Games odniesli sukces. Dzięki zebraniu wymaganej liczby podpisów UE zajmie się petycją.
Stop Killing Games: Final Count of Verified Signatures of the European Citizens Initiative
byu/Mr_Presidentle inStopKillingGames
Według niego obecny poziom odrzuconych podpisów wynosi około 10 procent. To wynik lepszy niż w przypadku wielu innych inicjatyw, gdzie odsetek odrzuceń sięga nawet 20-25 procent, a mimo to udaje się osiągnąć wymagany próg.
Katzner zaapelował także o cierpliwość wobec osób zaangażowanych w prowadzenie inicjatywy. Podkreślił, że za Stop Killing Games stoją zwykli ludzie, a nie anonimowa instytucja. Zwrócił uwagę, iż nawet moderatorzy i organizatorzy to wolontariusze, którzy poświęcają swój wolny czas oraz muszą radzić sobie ze stresem związanym z dużym zainteresowaniem projektem.
Teraz trzeba czekać na dalsze kroki UE, ale nie ma wątpliwości, iż europarlamentarzyści zajmą się tą petycją. Teraz Komisja Europejska będzie analizować postulaty inicjatywy i decydować o dalszych krokach.
Polska w czołówce
Warto wspomnieć, że mieszkańcy naszego kraju są w czołówce złożonych podpisów (143 tysiące), a lepsi pod tym względem okazali się Niemcy oraz Francuzi. Mimo tego inicjatywa przekroczyła wymagane progi także w wielu mniejszych krajach. To pokazuje, że temat budzi zainteresowanie w całej Unii, niezależnie od wielkości rynku czy liczby graczy w danym państwie.
O co chodzi w Stop Killing Games
Stop Killing Games powstało w 2024 roku jako odpowiedź na praktyki wydawców gier, którzy kończą wsparcie dla tytułów opartych na stałym połączeniu z siecią lub modelu usługowym. W takich przypadkach gracze tracą dostęp do gier, za które wcześniej zapłacili. Twórcy petycji nie domagają się, aby wydawcy utrzymywali swoje produkcje bez końca, ale oczekują jasnych zasad dotyczących końca życia gry.
Głównym postulatem jest wprowadzenie rozwiązań, które pozwolą graczom nadal korzystać z zakupionych tytułów po zakończeniu oficjalnego wsparcia. Przykładem takich rozwiązań mogą być serwery społecznościowe lub inne formy umożliwiające dalszą rozgrywkę.
Popularność i sprzeciw ze strony branży
Inicjatywa spotkała się z dużym poparciem graczy z całej Europy, ale jednocześnie wywołała sprzeciw części branży. Katzner wspominał o presji ze strony lobbystów, co było jednym z powodów ostrożnego podejścia do komunikowania kolejnych etapów działań.
Europejska inicjatywa obywatelska to narzędzie, które pozwala obywatelom Unii zaproponować nowe prawo lub zmiany w obowiązujących przepisach. W przeszłości w ten sposób doprowadzono między innymi do działań na rzecz ograniczenia chowu klatkowego zwierząt oraz uznania dostępu do czystej wody za jedno z praw człowieka.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Gracze z całej Europy zjednoczyli się przeciwko wydawcom. Jest sukces