Szef MSI zwiastuje jeszcze długie problemy z dostepnością CPU Intela

Szef MSI zwiastuje jeszcze długie problemy z dostepnością CPU Intela

Ostatni rok był trudny dla producentów z branży PC i to nie tylko ze względu na rosnącą konkurencję, ale także wojnę celną pomiędzy USA a Chinami czy problemy z dostępnością procesorów Intela. To właśnie w obliczu tych turbulencji firma MSI postawiła na nowego dyrektora generalnego, Charlesa Chianga, który właśnie udzielił interesującego wywiadu portalowi Tom’s Hardware. Poruszył on kilka ciekawych kwestii i jedną z najważniejszych wydają się być kłopoty Intela z podażą 14 nm CPU. Zdaniem Chianga to właśnie partnerzy Niebieskich, tacy jak MSI, najbardziej odczuwają ten problem, aczkolwiek podkreślił, że udało mu się zdobyć wystarczają liczbę procesorów dla ich laptopów i komputerów stacjonarnych (choć jak przyznał sam prezes, koncentrują się na high-endowym segmencie, który miał priorytet). Co jednak ciekawe, CEO zdradził, że Intel w pierwszej kolejności realizuje zamówienia na układy serwerowe, następnie na laptopowe procesory i dopiero na końcu na desktopowe CPU.

„W pierwszym kwartale sytuacja wciąż będzie wymagająca, w drugim ulegnie poprawie, w trzecim zaś powinna wyglądać zdecydowanie lepiej i myślę, że wszystko wróci do normy w czwartym kwartale tego roku” - wyznał Chiang.

Szef MSI zwiastuje jeszcze długie problemy z dostepnością CPU Intela

Nie oznacza to jednak, że MSI nie odczuło finansowych skutków braków procesorów Intela, gdyż problemy z kupnem, przede wszystkich tańszych modeli, takich jak Pentium, Celeron czy najniższe modele z rodziny Core, przełożyły się na słabszą od prognozowanej sprzedaż płyt głównych firmy. „Braki CPU mocno ugodziły nas przede wszystkim ze strony sprzedaży płyt głównych” - przyznaje wprost Chiang, który dodał, że powrót do produkcji chipsetów w 22 nm w przypadku rozwiązań dla tańszych MOBO wprowadził także zamieszanie wśród partnerów. Sytuacja nie pomogła też w sprzedaży nowych modeli z górnej półki, wyposażonych w układy logiki Z390. Jego zdaniem, problemy Intela odczuwalne będą jeszcze niemal do końca tego roku. „W pierwszym kwartale sytuacja wciąż będzie wymagająca, w drugim ulegnie poprawie, w trzecim zaś powinna wyglądać zdecydowanie lepiej i myślę, że wszystko wróci do normy w czwartym kwartale tego roku” - wyznał Chiang, który dodał, że największy kryzys Intel ma już za sobą.

Prezes MSI potwierdził także, że na problemach Intela zyskało AMD, którym Niebiescy pozostawili szeroko otwarte drzwi. W rezultacie tajwański producent sprzedał zdecydowanie więcej płyt głównych dla procesorów Ryzen, mocno zyskując w udziałach w rynku. „Mamy w swojej ofercie sporą kolekcję płyt pod AMD, co niepokoi Intela” - wyznaje Chiang, który wytłumaczył także, dlaczego w takim razie opierają się przed stosowaniem Ryzenów w swoich gotowych systemach, zarówno laptopach, jak i desktopach. Po pierwsze, MSI jako mniejsza firma nie ma takich środków, by eksperymentować z różnymi platformami, dlatego woli uprościć swoją ofertę. Po drugie, MSI ma kiepskie doświadczenia z procesorami AMD z przeszłości, które rzutują na ich obecne podejście. Po trzecie zaś, istotną rolę odgrywa tu silna relacja MSI z Intelem, który zapewnia im mocno wsparcie. Pomimo tego, prezes firmy stwierdził, że rozważają wykorzystanie procesorów AMD w nieodległej przyszłości. „Wiem, że nowe procesory Ryzen i Ryzen Mobile zmienią krajobraz” - dodał, ale jak na razie nie mają konkretnych planów czy dat w tym zakresie.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Szef MSI zwiastuje jeszcze długie problemy z dostepnością CPU Intela

 0