Apple ma ambitne plany dotyczące swojego najtańszego laptopa - firma chce wyprodukować aż 16 mln egzemplarzy MacBooka Neo na 2027 rok. To ponad dwa razy więcej niż wynosi prognoza dostaw na 2026 rok. Tak duże zamówienie sugeruje, że zainteresowanie komputerem przekroczyło oczekiwania.
W przyszłym roku na rynku ma pojawić się również jego następca z mocniejszym procesorem i większą ilością pamięci RAM. MacBook Neo zadebiutował w marcu 2026 roku jako najtańszy komputer przenośny w ofercie Apple. Urządzenie otrzymało układ A18 Pro, wykorzystywany wcześniej w iPhone'ach 16 Pro, ale w wersji z pięciordzeniowym procesorem graficznym.
Ambicje Apple nie są oderwane od sytuacji rynkowej.
Przystępna jak na standardy Apple cena szybko przyciągnęła klientów. Początkowo producent zakładał wyprodukowanie 5-6 mln egzemplarzy w 2026 roku, ale już w kwietniu zwiększył plan do 10 mln sztuk. Później pojawił się jednak problem z dostępnością odpowiednio przygotowanych układów A18 Pro. W lipcu Apple musiało skorygować prognozy, obniżając planowane dostawy do 6-7 mln laptopów.
MacBook Neo napędza sprzedaż komputerów Apple
Ambicje Apple nie są oderwane od sytuacji rynkowej. W kwartale zakończonym we wrześniu 2026 roku przychody Apple ze sprzedaży komputerów Mac wzrosły o około 24 procent (rok do roku). Firma wskazała, że istotny udział w tym wyniku miały MacBook Neo i MacBook Pro.
MacBook Neo może stać się dla Apple jednym z ważniejszych produktów w najbliższych latach. Firma ma szansę dotrzeć do klientów, którzy dotychczas wybierali tańsze laptopy z Windowsem, i nie potrzebują dużej wydajności do codziennych zastosowań. Pamietajmy jednak, że Apple musi pilnować ceny. Jeśli druga generacja Neo będzie wyraźnie droższa od poprzednika, a konkurencja zaoferuje w podobnym budżecie więcej pamięci i większe możliwości rozbudowy, część zainteresowanych może ponownie spojrzeć w stronę komputerów z Windowsem.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Tani MacBook rozbija bank. Apple podwaja produkcję