vivo, Oppo oraz OnePlus zapowiedziały podniesienie cen części swoich smartfonów. Część z nich weszła już w życie, natomiast reszta nastąpi w najbliższych dniach.
Zgodnie z informacją przekazaną przez vivo i iQOO, nowe ceny mają obowiązywać od 18 marca, na początku w Chinach. Na razie nie podano jednak dokładnej listy modeli, których dotkną zmiany. Producent wskazuje jedynie, iż podwyżki obejmą „wybrane urządzenia”.
Zmiany najpierw w Chinach
Na razie chodzi przede wszystkim o rynek chiński, który jest jednym z największych rynków smartfonów na świecie. To właśnie tam producenci często najpierw zmienają cenę lub strategię sprzedaży.
Kilku producentów smartfonów zapowiedziało podwyżki cen swoich urządzeń. Do tego grona zaliczają się Oppo oraz OnePlus, które poinformowały, że podniosą ceny części swoich produktów już teraz, natomiast marki vivo oraz iQOO planują wprowadzić podobne zmiany w najbliższych dniach.
Nie wiadomo jeszcze, czy podwyżki pojawią się również w innych regionach. W przeszłości zdarzało się jednak, że zmiany cen w Chinach z czasem wpływały także na ceny sprzętu sprzedawanego w Europie czy innych częściach świata.
Dlatego część analityków uważa, iż podobne korekty mogą pojawić się również na globalnym rynku smartfonów.
Rosną koszty produkcji elektroniki
Powodem planowanych podwyżek mają być rosnące koszty produkcji komponentów. Firmy wskazują przede wszystkim na wyższe ceny pamięci oraz półprzewodników wykorzystywanych w smartfonach.
Układy pamięci i procesory to jedne z najdroższych elementów nowoczesnych telefonów. Wzrost ich cen może bezpośrednio wpływać na koszt produkcji całego urządzenia. Jeżeli producenci nie są w stanie zrekompensować tych kosztów w inny sposób, często decydują się na podniesienie ceny końcowej produktu.
Rynek półprzewodników wciąż pod presją
Eksperci od pewnego czasu ostrzegali, że ceny smartfonów mogą ponownie zacząć rosnąć. Rynek półprzewodników pozostaje bowiem pod dużą presją ze względu na rosnący popyt.
Jednym z powodów jest szybki rozwój infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją. Duże firmy technologiczne inwestują ogromne środki w centra danych i układy obliczeniowe, co zwiększa zapotrzebowanie na chipy. W efekcie producenci elektroniki użytkowej muszą konkurować o dostęp do tych samych komponentów.
Dodatkowe ryzyko dla produkcji chipów
Na sytuację może wpływać także dostępność niektórych surowców wykorzystywanych w produkcji półprzewodników. W ostatnim czasie pojawiły się obawy dotyczące dostaw helu.
Gaz ten jest wykorzystywany między innymi w procesach technologicznych przy produkcji chipów. Ewentualne problemy z jego dostępnością mogłyby dodatkowo zwiększyć koszty produkcji półprzewodników. Jeśli tak się stanie, producenci smartfonów mogą być zmuszeni do kolejnych zmian cen w przyszłości.
Na razie nie wiadomo, które modele zdrożeją
Na obecnym etapie producenci nie podali szczegółowej listy urządzeń, których ceny zostaną podniesione. Informacje wskazują jedynie, że zmiany obejmą wybrane modele.
Nie wiadomo też, jak duże będą podwyżki. Wiele będzie zależało od kosztów komponentów oraz sytuacji na rynku półprzewodników w najbliższych miesiącach.
Jeśli ceny części nadal będą rosły, możliwe, że podobne decyzje podejmą także inni producenci smartfonów.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Tanio już było. Nawet chińscy producenci podnoszą ceny smartfonów