Ten smartfon kosztuje nawet 180 tysięcy Zapomnijcie o iPhonie.


Ten smartfon kosztuje nawet 180 tysięcy Zapomnijcie o iPhonie.

Na rynku składanych smartfonów trudno dziś kogokolwiek zaskoczyć samą konstrukcją urządzenia. Vertu postanowiło więc sięgnąć po sprawdzony przepis, czyli połączyć nowoczesną technologię z materiałami kojarzonymi bardziej z luksusowymi zegarkami i ekskluzywnymi samochodami niż elektroniką użytkową. Efektem jest ALPHAFOLD, pierwszy składany smartfon w historii marki.

Choć Vertu słynie przede wszystkim z ekskluzywnego wzornictwa, nowy model nie odstaje również pod względem podzespołów. Urządzenie wyposażono w 6,53-calowy ekran zewnętrzny oraz 8,05-calowy wyświetlacz wewnętrzny odświeżany z częstotliwością 120 Hz.

Sercem smartfona jest procesor Snapdragon 8 Elite, czyli jeden z najmocniejszych układów mobilnych dostępnych obecnie na rynku. Producent zastosował także baterię o pojemności 6500 mAh z obsługą szybkiego ładowania o mocy 65 W.

Na pleckach znalazł się zestaw trzech aparatów obejmujący główny sensor 50 MP, ultraszerokokątną jednostkę 50 MP oraz teleobiektyw 5 MP.

Sercem smartfona jest procesor Snapdragon 8 Elite, czyli jeden z najmocniejszych układów mobilnych dostępnych obecnie na rynku.

Vertu

Zawias z tytanu i włókna węglowego

Vertu przekonuje, że ALPHAFOLD został zaprojektowany z myślą o wieloletnim użytkowaniu. Mechanizm składania wykonano z połączenia metalu, tytanu i włókna węglowego. Według producenta konstrukcja ma wytrzymać nawet 650 tysięcy złożeń. To wynik porównywalny z deklaracjami największych producentów składanych smartfonów, takich jak Samsung czy Honor.

Hermes - osobisty asystent dla biznesu

Nowość wpisuje się również w obecny trend związany ze sztuczną inteligencją. ALPHAFOLD otrzymał autorskiego agenta AI o nazwie Hermes, który został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o klientach biznesowych. Asystent potrafi zarządzać zadaniami, planować spotkania, integrować się z aplikacjami firm trzecich oraz komunikować się z systemami przedsiębiorstw. Vertu przedstawia go jako cyfrowego pomocnika mającego oszczędzać czas menedżerów i kadry zarządzającej.

Skóra aligatora, złoto i diamenty

Największym wyróżnikiem urządzenia pozostają jednak materiały wykończeniowe. Producent oferuje warianty pokryte ręcznie selekcjonowaną skórą aligatora pochodzącą z USA. Dla najbardziej wymagających klientów przygotowano również wersje ozdobione złotem oraz diamentami.

Ceny prezentują się równie ekskluzywnie jak sam smartfon. Podstawowy model Calfskin Edition kosztuje 6880 dolarów, czyli około 25 tysięcy złotych. Wersja ze skórą aligatora została wyceniona na 8800 dolarów, natomiast najbardziej luksusowe odmiany mogą kosztować nawet 46 800 dolarów, co przekłada się na blisko 180 tysięcy złotych.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Ten smartfon kosztuje nawet 180 tysięcy Zapomnijcie o iPhonie.
 0