Byli pracownicy Tesli podważają słowa Muska. System autonomicznej jazdy popełnia poważne błędy


Byli pracownicy Tesli podważają słowa Muska. System autonomicznej jazdy popełnia poważne błędy

System Full Self Driving rozwijany przez Teslę od lat pozostaje jednym z kontrowersyjnych projektów związanych z autonomiczną jazdą. Elon Musk przekonuje, że technologia zbliża się do pełnej autonomii. Innego zdania są za to byli pracownicy Tesli.

Jak podaje Reuters osoby pracujące wcześniej przy szkoleniu systemu FSD miały regularnie oglądać nagrania pokazujące błędy popełniane przez samochody Tesli. Materiały pochodziły bezpośrednio z pojazdów korzystających z systemu autonomicznej jazdy i służyły do trenowania sieci neuronowych odpowiadających za działanie oprogramowania.

Pełna autonomia to mit?

Byli pracownicy twierdzą, iż na nagraniach często pojawiały się sytuacje, w których samochody nieprawidłowo reagowały na pojazdy uprzywilejowane, ignorowały przeszkody lub wymagały nagłej interwencji kierowcy. W bardziej niepokojących przypadkach auta miały potrącać zwierzęta lub zbyt późno hamować przed pieszymi.

System Full Self Driving rozwijany przez Teslę od lat pozostaje jednym z kontrowersyjnych projektów związanych z autonomiczną jazdą. Elon Musk przekonuje, że technologia zbliża się do pełnej autonomii. Innego zdania są za to byli pracownicy Tesli.

Tesla

Część byłych pracowników otwarcie przyznała, że nie ufa obecnemu poziomowi autonomii Tesli. Jeden z byłych inżynierów analizujących dane dotyczące wypadków miał stwierdzić wprost, aby nie wierzyć zapewnieniom Elona Muska dotyczącym bezpieczeństwa systemu.

Tesla stawia na własne rozwiązania

Tesla od początku stawia przede wszystkim na kamery oraz analizę rzeczywistych nagrań drogowych zamiast korzystania z lidarów i bardzo dokładnych map HD, które stosuje wielu konkurentów. Według byłych pracowników właśnie to podejście nadal powoduje problemy w bardziej skomplikowanych sytuacjach drogowych.

Szczególne kontrowersje wzbudziły informacje dotyczące przygotowań do publicznych prezentacji robotaksówek Tesli. Według relacji pracowników przed pokazami w Austin oraz podczas wydarzenia w studiu Warner Bros. zespoły Tesli miały przez wiele tygodni ręcznie analizować i oznaczać konkretne trasy. Oprogramowanie otrzymywało dodatkowe dane dotyczące pasów ruchu, krawężników czy sygnalizacji świetlnej, aby lepiej radzić sobie w wybranych lokalizacjach.

Musk mija się z prawdą?

To stoi w pewnym konflikcie z publicznymi wypowiedziami Elona Muska, który wielokrotnie podkreślał, iż system Tesli działa jako uniwersalna sztuczna inteligencja niewymagająca szczegółowego przygotowania tras.

Kontrowersyjne statystyki

Pytania pojawiają się również wokół statystyk bezpieczeństwa prezentowanych przez firmę. Tesla wielokrotnie twierdziła, że FSD jest wielokrotnie bezpieczniejsze od ludzkich kierowców. Eksperci cytowani przez Reuters zwracają jednak uwagę, że metodologia porównań może być myląca, ponieważ firma zestawia różne rodzaje danych dotyczących wypadków.

Dodatkowo Tesla analizuje tylko kolizje występujące podczas aktywnego działania FSD lub maksymalnie kilka sekund po jego wyłączeniu. Tymczasem federalne standardy w USA wykorzystują znacznie dłuższe przedziały czasowe.

Można odnieść wrażenie, że Tesla nadal znajduje się znacznie bliżej zaawansowanego systemu wspomagania kierowcy niż pełnej autonomii obiecywanej od lat przez Elona Muska. W porównaniu do konkurencyjnych rozwiązań rozwijanych przez firmy korzystające z lidarów Tesla nadal stawia na bardziej ryzykowne i ambitne podejście oparte głównie na kamerach oraz sztucznej inteligencji.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Byli pracownicy Tesli podważają słowa Muska. System autonomicznej jazdy popełnia poważne błędy
 0