Jeszcze kilka miesięcy temu wiele wskazywało na to, że europejska przygoda Tesli przechodzi najtrudniejszy okres od lat. Sprzedaż słabła, konkurencja rosła, a kolejne dane dotyczące rejestracji samochodów elektrycznych wywoływały pytania o przyszłość amerykańskiego producenta na Starym Kontynencie. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Tesla potwierdziła, że zamierza zatrudnić kolejny tysiąc pracowników w swojej Gigafactory zlokalizowanej w Grünheide pod Berlinem. Nowe etaty mają pomóc w znaczącym zwiększeniu produkcji jedynej europejskiej fabryki firmy. Plan zakłada, że już od października zakład będzie opuszczać nawet 7500 samochodów tygodniowo.
To już druga duża fala zatrudnienia
Najnowsza rekrutacja nie jest jednorazowym działaniem. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Tesla ogłosiła zatrudnienie dodatkowego tysiąca osób, które miały wesprzeć zwiększenie produkcji do około 6000 pojazdów tygodniowo. Jeżeli obecne plany zostaną zrealizowane, niemiecka fabryka osiągnie produkcję rzędu około 390 tys. samochodów rocznie. Będzie to najwyższy stabilny poziom produkcji w historii zakładu.
Mimo imponujących liczb fabryka nadal pozostanie poniżej ambitnego celu 500 tys. aut rocznie, zapowiadanego przez Elona Muska podczas uruchamiania inwestycji cztery lata temu.
Firma zapowiedziała, że do końca czerwca zamierza zatrudnić dodatkowe 1000 osób, co zwiększy produkcję o około jedną piątą, do ok. 6000 pojazdów tygodniowo.
Gigafactory Berlin zwiększy także produkcję baterii
Rozwój zakładu nie ogranicza się wyłącznie do montażu samochodów. Tesla intensywnie rozbudowuje również segment związany z produkcją ogniw akumulatorowych. Już w maju firma zapowiedziała zatrudnienie ponad 1500 osób odpowiedzialnych za rozwój produkcji baterii w Niemczech. To kolejny etap realizacji planów przedstawionych jeszcze w 2020 roku, kiedy Elon Musk mówił o stworzeniu w Grünheide jednego z najważniejszych ośrodków produkcji akumulatorów na świecie.
Dla niemieckiej gospodarki oznacza to tysiące nowych miejsc pracy oraz dalsze umacnianie pozycji regionu Brandenburgii jako jednego z kluczowych europejskich hubów elektromobilności.
Europa ponownie kupuje elektryki
Decyzja Tesli nie jest przypadkowa. Producent reaguje na wyraźną poprawę sytuacji na europejskim rynku samochodów elektrycznych. Po dwóch latach spadków sprzedaży firma zaczęła notować wzrost liczby rejestracji swoich pojazdów. W kwietniu rejestracje Tesli w Unii Europejskiej wzrosły rok do roku o 67 proc. Czerwiec przyniósł jeszcze lepsze wyniki, a w części krajów zainteresowanie samochodami marki wzrosło ponad dwukrotnie.
Szczególnie dynamiczny wzrost odnotowano w krajach Europy Północnej i Zachodniej. Francja, Szwecja, Dania oraz Irlandia należą do rynków, na których sprzedaż samochodów elektrycznych wyraźnie przyspieszyła. W efekcie Tesla zdecydowała się zwiększyć moce produkcyjne w fabryce odpowiedzialnej przede wszystkim za dostawy Modelu Y dla europejskich klientów.
Rosnące ceny paliw pomagają Tesli
Analitycy zwracają uwagę, że obecne odbicie sprzedaży nie wynika wyłącznie z działań samego producenta. Ważnym czynnikiem pozostają rosnące ceny paliw obserwowane w Europie od końca lutego. Droższa benzyna skłania coraz większą grupę kierowców do rozważenia zakupu samochodu elektrycznego. Dane rynkowe pokazują, że auta bateryjne odpowiadały już za niemal jedną piątą wszystkich nowych rejestracji w Unii Europejskiej.
Dodatkowym impulsem okazały się krajowe programy dopłat oraz poprawa sytuacji na rynku motoryzacyjnym po okresie spowolnienia.
Największe wyzwanie dopiero nadchodzi
Choć Tesla może dziś mówić o poprawie nastrojów, przyszłość w Europie wciąż pozostaje otwartą kwestią. Szczególnie istotnym wyzwaniem będzie rosnąca obecność chińskich producentów. Na europejskich drogach coraz mocniej zaznacza swoją obecność między innymi BYD, który dynamicznie zwiększa sprzedaż i rozbudowuje sieć dystrybucji. Konkurencja cenowa w segmencie aut elektrycznych staje się coraz bardziej intensywna. Wiele zależeć będzie również od sytuacji na rynku energii. Jeżeli ceny paliw zaczną spadać, część obecnego popytu może osłabnąć.
Na razie jednak Tesla wierzy, że europejski rynek ponownie nabiera rozpędu i przygotowuje się na kolejne miesiące zwiększonego zainteresowania samochodami elektrycznymi.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
W Europie jednak rośnie popyt na EV. Tesla zatrudni kolejnych 1000 pracowników