The Pirate Bay - legendarny piracki portal obchodzi 15 urodziny

The Pirate Bay - legendarny piracki portal obchodzi 15 urodziny

W 2003 roku mała grupka hackerów i aktywistów założyła portal The Pirate Bay, którego celem było umożliwienie wymiany plików szerszej grupie społeczności. Przez 15 lat swojego istnienia, serwis przeistoczył się z małej społeczności w kolosa, który stał się jednym z głównych wrogów Hollywood, obsługując miliony użytkowników. Osiągnięcie takiego stażu w tym biznesie, to ogromny wyczyn, zwłaszcza biorąc pod uwagę zmasowane ataki prawne, którym piraci musieli stawiać czoła na przestrzeni lat. Dokładna data uruchomienia serwisu nie jest nikomu znana, nawet twórcy nie są w stanie wskazać konkretnego dnia, dlatego wybrano dzień 10 sierpnia jako urodziny portalu. Zatokę Piratów założyła nieistniejąca już organizacja Piratbyrån, która nawoływała m.in. do wolnej wymiany plików. Grupa składała się z politycznych aktywistów i hackerów, którzy mieli już własne, często kontrowersyjne projekty internetowe. Jednym z głównych założeń grupy, było oferowanie alternatywy dla propagandy rozsiewanej przez lokalnych działaczy anty-pirackich Antpiratbyrån. Dzięki technologii, którą oferował BitTorrent uruchomili oni swój własny portal wymiany plików, by promować dzielenie się informacjami.

The Pirate Bay wciąż utrzymuje się na powierzchni i wszystko wskazuje na to, że przez wiele kolejnych lat będą kontynuować swoją działalność

Dawny laptop-serwer The Pirate Bay

The Pirate Bay po raz pierwszy pojawiło się online w Meksyku, gdzie Gottfrid "Akanta" Svartholm umieścił stronę na serwerze firmy, dla której ówcześnie pracował. Po kilku miesiącach serwis trafił do Szwecji, gdzie początkowo był hostowany na laptopie z procesorem Pentium III 1GHz i 256MB RAM. Laptop ten utrzymywał stronę w sieci wraz z całkowicie sprawnym trackerem. Początkowo ludzie zgromadzeni w Piratbyrån chcieli stworzyć pierwszą publiczną sieć wymiany plików w Szwecji, jednak na przestrzeni kolejnych lat strona urosła, by stać się legendarnym portalem. Załoga The Pirate Bay była dumna ze swojego sukcesu, jednak wszystko nie odbywało się bez konsekwencji. Początkowo różne wiadomości żądające zamknięcia strony przez właścicieli praw autorskich, spotykały się z kpiącymi odpowiedziami, jednak naciski prawne stawały się coraz silniejsze. Zakulisowo nawet rząd USA wywierał naciski na Szwecję, domagając się od władz państwa zrobienia czegoś z drwiącymi sobie ze wszystkich piratami. W tym samym czasie założyciele strony zauważyli, że są śledzeni przez prywatne firmy dochodzeniowe, które wyczuły łatwą ofiarę. Pierwszym poważnym naciskiem ze strony władz, był jednak nalot policji na infrastrukturę The Pirate Bay.

Ostatniego dnia maja 2006 roku, niecałe 3 lata od powstania The Pirate Bay, 65 policjantów wkroczyło do serwerowni w Sztokholmie, mając jeden cel - wyłączyć serwery piratów i właśnie to uczynili. Twórcy strony czuli, że coś się świeci i z ostrożności zdążyli zrobić kopię zapasową całego serwisu. Był to kluczowy moment w historii strony. Dzięki tej kopii The Pirate Bay odrodziło się zaledwie w ciągu trzech dni. Ten szybki powrót zmienił założycieli strony w bohaterów. Strona trafiła na pierwsze strony gazet na całym świecie, a ludzie wywieszali flagi piratów na ulicach. Nalot na serwerownię miał jednak pewne dodatkowe skutki. Od tego momentu rozpoczęło się postępowanie karne, które doprowadziło do procesu i skazania kilku założycieli strony. Był to kolejny punkt zwrotny. Wielu z pozostałych działaczy Piratbyrån odcięło się od serwisu, którego zarządzanie oddano w ręce bardziej anonimowej grupy. Początkowa jawność grupy dała narzędzie do ich uciszenia. Teraz jednak o ile można łatwo namierzyć moderatorów, to osoby na szczycie pozostają cały czas poza główną sceną. Było to dość widoczne po zniknięciu strony na kilka tygodni, po kolejnym nalocie na serwerownię w 2014 roku. Wtedy nawet załoga strony nie wiedziała co się dzieje. Portal jedna ponownie podniósł się z kolan i teraz, 15 lat od uruchomienia, wciąż jest w czołówce pirackich źródeł. Pomimo niemal niezmienionego wyglądu, wiele się zmieniło w zatoce. Po aktywistach nie ma już śladu, pozostali jedynie "piraci", którzy nigdzie się nie wybierają i zapewne będą pływać po tych wodach jeszcze przez wiele lat.

Komentarze do: The Pirate Bay - legendarny piracki portal obchodzi 15 urodziny