Wyścig o miano najszybszego drona FPV nabrał w 2026 roku tempa, jakiego ta niszowa jeszcze niedawno dziedzina nie widziała. W lutym australijski inżynier lotnictwa i kosmonautyki Benjamin Biggs ustanowił nowy, nieoficjalny rekord prędkości bezzałogowego statku powietrznego, osiągając średnio 661 km/h.
Wynik ten przekracza obowiązujący rekord Guinnessa, jednak nie został formalnie zatwierdzony z powodu braku obecności przedstawicieli księgi podczas testów. Oficjalny rekord świata nadal wynosi 658 km/h i należy do zespołu z Republiki Południowej Afryki. Choć formalnie liczby się nie zmieniły, środowisko inżynierskie i entuzjaści dronów mówią dziś o kolejnym przełomie, który pokazuje, jak szybko przesuwają się granice technologiczne w tej kategorii.
Rekordy bite z miesiąca na miesiąc
Jeszcze w grudniu 2025 roku Biggs świętował oficjalny sukces swojego drona BlackBird, który rozpędził się do 626 km/h i trafił do Księgi Rekordów Guinnessa jako najszybszy quadrocopter na świecie. Euforia nie trwała jednak długo. Zaledwie kilka dni później ojciec i syn, Luke oraz Mike Bellowie z RPA, zaprezentowali konstrukcję Peregreen V4, która osiągnęła 658 km/h. Ten wynik został potwierdzony i szybko stał się nowym punktem odniesienia dla całej branży.
Tempo, w jakim kolejne zespoły poprawiają osiągi, sprawiło, że rywalizacja zaczęła być porównywana do wyścigu zbrojeń. Każdy kolejny miesiąc przynosi nowe deklaracje, testy i próby przesunięcia granicy prędkości jeszcze dalej.
Brak przedstawicieli Księgi Rekordów Guinnessa sprawia, że formalnie światowy rekord nadal należy do zespołu z RPA.
Powrót BlackBirda w nowej odsłonie
W odpowiedzi na sukces rodziny Bellów Benjamin Biggs zdecydował się na gruntowną modernizację swojego rekordowego drona. BlackBird przeszedł kompleksowy proces odchudzania i przebudowy, obejmujący zmiany w geometrii kadłuba i elementów nośnych oraz redukcję masy całej konstrukcji. Kluczowym elementem stała się instalacja nowych silników elektrycznych AAX 2826 Competition, zdolnych do pracy przy prędkościach obrotowych sięgających 34 tysięcy obrotów na minutę.
Zmieniono także układ zasilania. Dwa akumulatory połączone równolegle pozwoliły lepiej rozłożyć obciążenie prądowe i ograniczyć nagrzewanie poszczególnych ogniw. Całość uzupełniły rozwiązania wzmacniające odporność termiczną i stabilność lotu przy ekstremalnych prędkościach. Jak przyznał sam konstruktor, koszt modernizacji w 2026 roku zamknął się w kwocie około trzech tysięcy dolarów.
Lot na granicy fizyki
Próby bicia rekordu przeprowadzono według standardów znanych z wcześniejszych pomiarów. Dron wykonywał przeloty z wiatrem i pod wiatr na dystansie stu metrów, a końcowy wynik stanowił średnią z obu prób. W pierwszym przelocie BlackBird osiągnął 635 km/h, w drugim rozpędził się aż do 690 km/h. Uśredniony rezultat na poziomie 661 km/h pozwolił symbolicznie odzyskać palmę pierwszeństwa, przynajmniej w sensie technicznym.
Podczas testów temperatura silników i akumulatorów dochodziła do 70–76 stopni Celsjusza, pozostając w granicach dopuszczalnych dla zastosowanych komponentów. Stabilność lotu przy takich prędkościach była jednym z największych wyzwań, a każdy błąd mógł zakończyć się natychmiastowym zniszczeniem konstrukcji.
Dlaczego te rekordy mają znaczenie
Dla części obserwatorów wyścig na najszybszego drona FPV pozostaje pokazem ambicji i inżynierskich popisów. W rzeczywistości projekty takie jak BlackBird dostarczają danych, które mają znacznie szersze zastosowanie. Testy prowadzone przy prędkościach przekraczających 600 km/h pozwalają analizować zachowanie przepływu powietrza, stabilność konstrukcji oraz granice wytrzymałości elektroniki mocy i systemów sterowania.
Zebrane informacje są wykorzystywane nie tylko w świecie sportowych dronów FPV, lecz także w pracach nad szybkimi systemami bezzałogowymi, nowymi materiałami, elektroniką odporną na ekstremalne obciążenia oraz algorytmami sterowania, które muszą działać w warunkach silnych drgań i wysokich temperatur. Każdy taki rekord przybliża inżynierów do lepszego zrozumienia zachowania maszyn w skrajnych warunkach.
Oficjalny rekord wciąż czeka
Mimo obecności ekspertów i dziennikarzy oraz pełnej dokumentacji wideo, wynik Benjamina Biggsa pozostaje nieoficjalny. Patrząc jednak na tempo rozwoju konstrukcji i determinację rywalizujących zespołów, wielu obserwatorów uważa, że kolejna oficjalna próba jest jedynie kwestią czasu.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
To najszybszy dron FPV na świecie. Osiągnęli niemal 700 km/h