TP-Link nie chce pieniędzy za chmurę. Nowe Omada mają jeszcze kilka zalet

Aktualności Sprzęt Obserwuj nas w Google

TP-Link nie chce pieniędzy za chmurę. Nowe Omada mają jeszcze kilka zalet

TP-Link poszerza portfolio Omada o dwie bramy sieciowe – Fusion G+ oraz Fusion 2.5G PoE, które łączą funkcje bramy i kontrolera sieciowego w jednym urządzeniu. Oba modele zostały zaprojektowane z myślą o małych firmach, takich jak niewielkie biura, restauracje, sieci sklepów czy centra medyczne, które potrzebują wydajnej i łatwej w zarządzaniu infrastruktury sieciowej.

Urządzenia oferują bezpłatne zarządzanie w chmurze bez opłat licencyjnych, zdalny dostęp do sieci oraz zaawansowane funkcje bezpieczeństwa. Proces uruchomienia upraszczają onboarding w aplikacji przez Bluetooth oraz adopcja urządzenia jednym kliknięciem.

Model Omada Fusion G+ został wyposażony w czterordzeniowy procesor oraz pięć portów RJ45 – jeden port WAN 2.5G i cztery porty WAN/LAN 1G. Urządzenie może obsługiwać do czterech portów WAN, oferując równoważenie obciążenia oraz automatyczne łącze awaryjne. Przepustowość systemu IDS/IPS sięga do 2,1 Gb/s*, co w połączeniu z funkcjami Multi-WAN i zaawansowanymi mechanizmami bezpieczeństwa pozwala wykorzystać model jako centralny element infrastruktury sieciowej w małej firmie.

TP-Link poszerza portfolio Omada o dwie bramy sieciowe – Fusion G+ oraz Fusion 2.5G PoE, które łączą funkcje bramy i kontrolera sieciowego w jednym urządzeniu.

Omada Fusion 2.5G PoE oferuje dziewięć portów RJ45 2.5G, w tym osiem z obsługą PoE+ o łącznej mocy zasilania 110 W. Model umożliwia wykorzystanie nawet ośmiu portów WAN z równoważeniem obciążenia i automatycznym przełączeniem na łącze awaryjne, a przepustowość systemu IDS/IPS również sięga 2,1 Gb/s*. Dzięki obsłudze PoE+ ten sam przewód odpowiada zarówno za transmisję danych, jak i zasilanie kompatybilnych urządzeń sieciowych, upraszczając wdrożenie punktów dostępowych czy kamer IP.

Fusion G+ oraz Fusion 2.5G PoE łączą funkcje bramy sieciowej i kontrolera Omada w jednym urządzeniu, upraszczając zarówno wdrożenie, jak i późniejsze zarządzanie siecią. Oba modele oferują bezpłatne zarządzanie w chmurze bez konieczności wykupowania licencji, zapewniając zdalny dostęp do sieci i jej konfiguracji.

Omada LightLink VPN umożliwia bezpieczny dostęp zdalny jednym kliknięciem, a ekran dotykowy ułatwia szybkie diagnozowanie i rozwiązywanie problemów, co ogranicza liczbę wizyt serwisowych w danej lokalizacji. Do dyspozycji użytkowników są również zaawansowane możliwości programowe, takie jak ACL oparty na aplikacji, automatyczny QoS, pełny Mesh SD-WAN, filtrowanie treści, blokowanie reklam oraz Deep Packet Inspection (DPI).

Urządzenia oferują także elastyczne możliwości montażu – mogą pracować na biurku, blacie, zamontowane na ścianie** lub umieszczone w Szafie Rack. Takie rozwiązanie pozwala dopasować sposób instalacji do charakteru i wielkości danej infrastruktury.

Model Omada Fusion G+ jest dostępny w cenie około 810 zł, natomiast Fusion 2.5G PoE kosztuje około 1720 zł. Oba urządzenia zostały objęte pięcioletnią gwarancją producenta.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

TP-Link nie chce pieniędzy za chmurę. Nowe Omada mają jeszcze kilka zalet
 0