TP-Link, najpopularniejsza marka routerów w USA (ale i na świecie), znalazł się na celowniku Teksasu. Prokurator generalny tego amerykańskiego stanu, Ken Paxton, złożył pozew przeciwko firmie, oskarżając ją o wprowadzanie konsumentów w błąd oraz umożliwienie chińskim, państwowo wspieranym grupom hakerskim dostępu do urządzeń Amerykanów.
Śledztwo w tej sprawie rozpoczęto w październiku 2025 r. Według Paxtona spółka mogła pośrednio pomagać władzom w Pekinie w pozyskiwaniu i wykorzystywaniu danych użytkowników w USA.
„Made in Vietnam” pod lupą
Jednym z kluczowych wątków pozwu jest oznaczenie „Made in Vietnam”, które znajduje się na urządzeniach TP-Link. Zdaniem prokuratury większość komponentów pochodzi jednak z Chin, a łańcuch dostaw pozostaje silnie związany z Państwem Środka. W ocenie władz Teksasu firma pomija istotne informacje, by stworzyć wrażenie pełnej niezależności od Chin.
Sprawa ma również wymiar prawny w kontekście chińskich przepisów o bezpieczeństwie danych i wywiadzie narodowym, które, według pozwu, mogą zobowiązywać przedsiębiorstwa do współpracy z tamtejszymi służbami. To podważa deklarowaną przez firmę „organizacyjną separację”.
TP-Link, najpopularniejsza marka routerów w USA (ale i na świecie), znalazł się na celowniku Teksasu.

Reorganizacja i wątpliwości
Warto nadmienić, że w 2024 r. amerykański oddział niejako odciął się od Chin, tworząc nową firmę TP-Link Systems Inc. z siedzibą w Irvine w Kalifornii. Celem miało być wyraźne rozdzielenie struktur właścicielskich, badań i rozwoju oraz łańcuchów dostaw. Paxton przekonuje jednak, że zmiany są niewystarczające. Pozew zarzuca firmie stosowanie „fałszywych i wprowadzających w błąd praktyk handlowych”, naruszających prawo stanu Teksas. W styczniu gubernator Greg Abbott nawet zakazał pracownikom stanowym korzystania z urządzeń TP-Link.
Historia podatności i botnetów
Routery producenta już wcześniej trafiały na nagłówki z powodu luk bezpieczeństwa. W 2024 r. model Archer C5400X dotknęła krytyczna podatność o maksymalnej ocenie CVSS 10. Wcześniejsze raporty łączyły urządzenia SOHO marki z kampaniami DDoS i botnetami wykorzystywanymi przez podmioty powiązane z Chinami. Z kolei jesienią 2024 r. Microsoft ujawnił sieć „CovertNetwork-1658”, która miała wykorzystywać przejęte routery i urządzenia IoT - głównie TP-Link - do ataków typu password spray na konta w chmurze Azure.
Polityka i możliwy zakaz sprzedaży
Republikańscy ustawodawcy wzywali już wcześniej Departament Handlu do wprowadzenia zakazu sprzedaży sprzętu TP-Link w USA. Według doniesień medialnych administracja Donald Trump miała wstrzymać decyzję o ewentualnym banie tuż przed spotkaniem z przewodniczącym Chińskiej Republiki Ludowej, Xi Jinping.
TP-Link odpiera zarzuty, twierdząc, że jest niezależną amerykańską firmą, a dane użytkowników z USA są przechowywane na serwerach Amazon Web Services. Spółka zapowiada zdecydowaną obronę swojego wizerunku. Jeśli sąd przychyli się do argumentów Teksasu, sprawa może doprowadzić do całkowitego zbanowania marki w USA, co niewątpliwie będzie ogromnym ciosem dla TP-Linka.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
TP-Link w tarapatach w USA. Teksas oskarża giganta o szpiegostwo